Refleksje

Wtorek, 3 grudnia 2013 · Komentarze(2)
Dzień pod znakiem regeneracji w domu i suszenia upranych ciuszków. Dziś zima daje coś od siebie. Rano przymrozek, za to piękna pogoda. Zaskakująco dobrze się czuje po wczorajszym i wyciągnąłem wnioski z tej lekcji. Za mało jadłem wczoraj i za późno ruszyliśmy na trasę. O 10 z Olsztyna to było naprawdę za późno. Gdybyśmy wystartowali o tej powiedzmy 8 czy 9 to czasu by nam wystarczyło a nawet dnia pewnie.

Nie ma jednak tego złego. Kolejny dystans pokonany a i Agnieszka przeżyła super przygodę. Urlopuje jednak jeszcze kilka dni i napewno nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Na jutro znów coś planuje... a co? A zobaczycie. - tylko gdzie ja podziałem zimowe buty?:D

Komentarze (2)

Nie mam spinki góralu:D To zdrowa rywalizacja;)

Ksiegowy 20:08 wtorek, 3 grudnia 2013

Dzięki.Nie przejmuj się wszystko przed Tobą.Jeszcze nie raz będziesz na tablicy.Wystarczy jeździć.

GoralNizinny 19:31 wtorek, 3 grudnia 2013
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa oispi

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]