Pojechalibymy - uczta kolarska okraszona jajkiem i słoneczkiem!

Niedziela, 7 września 2014 · Komentarze(2)
Dzień drugi rowerowej rozpusty:) Dziś pedałowałem nagusieńki - jak pan bóg przykazał. Byłem rozebrany!

Zjawiskowo było - niesamowicie i dziwnie zarazem. Na pusto jeździ się jakoś tak - lekko? Hę? No sam nie wiem. Z żonką po okolicy poopalaliśmy nieco blade twarze i na koniec poganialiśmy świeżaków. 

Szybko - słonecznie i bezpiecznie!

Komentarze (2)

Nagi rower;D

Ksiegowy 05:48 poniedziałek, 8 września 2014

Jak to nago? Jakiś tor kolarski dla naturystów odkryłeś? :)

Trollking 14:34 niedziela, 7 września 2014
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa aoree

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]