Przed i po pracy

Piątek, 10 czerwca 2016 · Komentarze(1)
Złapałem łyk świeżego pedałowania w rześkim poranku i równie rześkim popołudniu. Deszcz udało mi się taktycznie ominąć - pracując. Powrót przez Jachrankę i Dębę w zachodzącym słońcu i - 18 stopniach. Kiedyś 18 stopni byłoby dla mnie upałem, gorączką sobotniej nocy, teraz to wprawka do jesieni. Jesieni, która nadejdzie - kiedyś tam;]

Nie bardzo mam wam co opowiadać z historii pracowych, więc po prostu pozdrowie wszystkich i pójdę spać:)

Komentarze (1)

Ja tam lubię twoje zawodowe historie :)))

Katana1978 08:45 sobota, 11 czerwca 2016
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa iedza

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]