Do pracy z dokrętką

Środa, 10 maja 2017 · Komentarze(0)
Udało się, mimo wielu perypetii, pojechać na rower. Dzień przerwy zrobił mi dobrze, bo zakwasy po upadku zelżały, a i nogi poczuły się lepiej. Było całkiem znośnie, więc udałem się na rundę. Nie wyjechałem nawet specjalnie wcześnie. Na trasie byłem 8:45, a godzina 9:00 to taka granica opuszczenia terytorium. 

Przyjemna runda z silnym akcentem na flet i wiolączelę!

Nawet słonecznie było, jeno zimno pieruńsko! W pracy w kominku palimy w MAJU~~!!!!!

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa jposo

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]