Mój elektryk przeszedł metamorfozę, ktoś kiedyś powiedział że klamki hydrauliczne muszą być zamontowane tylko z szosowymi zaciskami. Rozwiałem wątpliwości i już wiem, że hydraulika się dogada.
Czas przed wyścigiem i środek sezonu to trudny okres. Dużo nsilini pytań. Dobrze że żona wspiera i pomaga.
Pogoda w tym roku płata nam figle. Majchłodny a czerwiec zaczyna się też deszczowo. Tour dezal w tym roku obchodzi swoje trzecie urodziny. Trasy mam już przygotowane wyznaczone objazdy Wielkiego remontu ronda w Zegrzu teraz czekam tylko na zawodników. Piachy dobrze namoczona i dodałem sporo asfaltów co powinno przypaść do gustu zawodnikom.
Znacie mnie z bikeloga jako Księgowy, ale tak naprawdę nazywam się Adam. Jestem grzesznikiem i grzeszę "cyklicznie" od 2007 roku. Nigdy nie wygrałem, żadnego maratonu, ani nie zdobylem podium w niczym co mogłoby sie kwalifikować, choćby do medialnego szumu ale mam kilka rzeczy, które uważam za swoje małe "zwycięstwa"
Moje skromne osiągnięcia.
Najwięcej kilometrów po górach: 300km i 4000m przewyższeń w 24h.
Najwięcej km z sakwami: 255km w 24h 2007r. Szwecja
Najwięcej km w 24h: 503km czerwiec 2014
Najwięcej km "na raz": 528km w 25h25minuth 2014 r.
Najniższa temperatura w jakiej jechałem: -22stopnie
Najwięcej km w silnym mrozie: 100km przy -18stopniach
Łączny przebieg od 2007 - 101 tysięcy kilometrów.