Roztrenowanie przed wyjazdem

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 · Komentarze(0)
Kategoria Pojeżdżawki
Jej aż nie mogłem się dziś nacieszyć tym słońcem. No cudo malina;) Duszno i wilgotno w lasach jak w jakimś tropiku, toteż z ryja mego potoki ciekły niczym amazonka! No przecież to nie spadek formy, żeby 20km/h po gładkim szutrze powodowało, że kapie ci z nosa woda;/

Lasy pełne niespodzianek, było mokro i była jedna niegroźna gleba. Szlif całe szczęście wykonany perfekcyjnie za pomocą trawy i głębokiej kałuży. Rower na lewo a łamaga na prawo.

Po około 10-12km, kiedy mój napęd chrzęścił, jak jakiś młynek do pieprzu, zdecydowałem się opuścić wodno-błotne przestworza i wróciłem na asfalt. Wygnało mnie na tarchomin gdzie znów trafiam w teren, tym razem wał Wiślany.

Odwiedzam budowę mostu północnego i podziwiam nową ścieżkę ASFALTOWĄ!!! jaka powstaje na nim. No ciekawe ile pieszych zmieści się na tej ścieżce...

Z Tarcho asfaltami jadę już do Jabłonny bo głód robi swoje a siedem-dajsy nie wystarczają.

Jedzie się przyzwoicie i mimo wszelkich obaw o stan kondycji, chyba mogę zaryzykować jakiś dłuższy wyjazd... nich tylko sie pogoda zrobi to ja już sobie poradzę!!!

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa oczyc

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]