Na basen 1
Niedziela, 7 października 2012
· Komentarze(0)
Wreszcie po sporej przerwie wybraliśmy się na basen z AGnieszką. Pogoda byłą dziś w porównianiu z dniem wczorajszym typowo jesienna, zaś ja udałem sie w podróż na swojej zimówce TOKAIDO.
Basenik fajny, poważnie myślimy o karnecie i reguralniejszym odbywaniu wycieczek do tego wodnego przybytku.
Statystyki:
Około 15 basenów to około jest bardzo około. Totalnie nie liczyłem, ale tyle mogło się uzbierać.
Było ciężko, pływam głównie kraulem, a pod koniec wysiadła mi ręka i zwyczajnie przeforsowałem się. Na razie dwa baseny kraulem i moje ręce mają dość. O ile płuca dają radę o tyle ramiona po prostu mi mdleją, tak to jest jak się tylko nogami przebiera.
Mam nadzieje,że z czasem będę mógł się pochwalić nieco dłuższym dystansem, jednak jak na pierwszy raz można powiedzieć, że zdrowo się zmęczyłem.
Powrót na rowerach i jeszcze do Rodziców na piaski. Jednym słowem, zacnie było!
Basenik fajny, poważnie myślimy o karnecie i reguralniejszym odbywaniu wycieczek do tego wodnego przybytku.
Statystyki:
Około 15 basenów to około jest bardzo około. Totalnie nie liczyłem, ale tyle mogło się uzbierać.
Było ciężko, pływam głównie kraulem, a pod koniec wysiadła mi ręka i zwyczajnie przeforsowałem się. Na razie dwa baseny kraulem i moje ręce mają dość. O ile płuca dają radę o tyle ramiona po prostu mi mdleją, tak to jest jak się tylko nogami przebiera.
Mam nadzieje,że z czasem będę mógł się pochwalić nieco dłuższym dystansem, jednak jak na pierwszy raz można powiedzieć, że zdrowo się zmęczyłem.
Powrót na rowerach i jeszcze do Rodziców na piaski. Jednym słowem, zacnie było!










