Na rowerze 53 - Na obiadek
Sobota, 9 marca 2013
· Komentarze(0)
Kategoria Po Agnieszkę do pracy
Pojechałem odebrać Agnieszkę z pracy i udaliśmy się na pogaduszki do rodziców moich, na piaski. Obiadek pyszny. Pieczeń rzymska i ziemniaki a do tego sosik.
Gadanie o pierdołach i podtrzymywanie rodzinnej atmosfery. Dawno bowiem nie byliśmy na obiedzie, to i teraz było zacniej pogadać.
Każdy był zadowolony. My i nasze brzuchy a i rodzice, którzy wreszcie mieli gości.
Powrót ociężały do domu, bo dawno sie tak nie objedliśmy.
Gadanie o pierdołach i podtrzymywanie rodzinnej atmosfery. Dawno bowiem nie byliśmy na obiedzie, to i teraz było zacniej pogadać.
Każdy był zadowolony. My i nasze brzuchy a i rodzice, którzy wreszcie mieli gości.
Powrót ociężały do domu, bo dawno sie tak nie objedliśmy.










