Na rowerze 92 - Marznie mi szynka!

Środa, 10 kwietnia 2013 · Komentarze(1)
Po Agnieszkę do pracy. Miałem Agnieszkę odebrać i zrobić jej rower bo miał kapcia,ale dziewczyna sama sobie zrobiła rower. Wiecie jak? Napompowała koło ;P I wystarczyło. Wentyl porostu popuścił ciśnienie - rano pompowaliśmy koła na kompresorze.

Po pracy z Agnieszka do Sobsmaka. Tam czekałem, na zimnie bo nie zabrałem zapinki do roweru, podczas gdy Agnieszka kupowała. Marzłem ja i marzła mi szynka... a szynkę nową Agnieszka kupowała. Panie w sklepie walczyły ze sznurkami od owej szynki i dlatego tak długo się to schodziło.

W drodze powrotnej spotykamy Kesa:) Widać go z daleka;)

Komentarze (1)

Wiem, do najszczuplejszych nie naleze. ;)

kes 20:54 środa, 10 kwietnia 2013
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa kwyse

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]