Zlało mnie konkretnie dzisiaj w lesie. Taplałem się w błocie i brodziłem w wodzie. Jednym słowem: piór emtebe.
Pogoda ostatnio przypomina niezdecydowaną nastolatkę, która nie wie czy chce, nie chce, a może nie chce chcieć... Jedna godzina to przeplatanka deszczu, ulewy i gradu, a na koniec wychodzi słońce i wszyscy są "heppi". Dziwne te wakacje powiem wam ludki. Oby mi się wypadało do mojego BI BI turu:P
Ostatnoi sobie pykam po lasach. Zamontowane duże koła amorek, jestę tłentinajerę... Chyba co roku mam taki czas/okres że odpoczywam od szosy, aby znów nabrać do niej chęci, a chęci się przydadzą, bo w końcówce sierpnia mam BBtour.
Ale do rzeczy. CO się działo w ostatnim, czasie? Otóż projekt zorganizowania wyścigu 24h w terenie nabrał tempa. Ustalony mam już termin na 15-16 września. Impreza posiadać będzie wdzięczny tytuł "Legionowska Katorga".
W zamyśle impreza jest zarówno biegowa, jak i rowerowa. Do dyspozycji zawodników będzie długa trasa którą dostaną w formacie gpx. 80 kilometrowa pętla to wyzwanie dla amatora, a i nie mała gratka dla osoby które chce jechać w trybie 24h. Uzupełnienie płynów i regeneracja będzie możliwa dopiero na punkcie start/ meta. To w znaczący sposób odróżnia imprezę od klasycznych 24-rek które kręcone są po pętlach 20kilometrowych, i robienie pięćsetnego kółka przyprawia cię o ziewanie. (dla biegaczy trasa jest sporo krótsza i jej projektowaniem zajmuje się zaprzyjaźniona biegaczka)
Zawodnicy mają możliwość korzytstania ze sklepów i punktów gastronoczmicnych, jednak trasa jest poprowadzobna tak, że nie ma ich zbyt wiele w okolicy śladu. To sprawi, że logistyka na takim maratonie będzie równie ważna co napinka i ciśnięcie po wynik. Wynik? Jaki wynik. Sprawa jest prosta - to gra o marchewkę. O pokonanie samego siebie i o zdobycie medalu. Podobnie jak w znanych mi ultramaratonach, niezależnie czy przyjedziesz pierwszy, czy zrobisz jedno, dwa czy pięć okrążeni dostajesz medal.
W toku przygotowań wyznaczyłem już główny zarys trasy, i wykonałem kilka spotkań z osobami które pomogą mi tę impprezę przygotować. Zapraszam was wszystkich. Wpisowe to jedynie 40zł, a możeszsz pojechać w fajnej imprezie poznać, zakręconych ludzi i poczuć klimat maratonu 24 godzinnego w bliskiej okolicy Warszawy.
legionowska.katorga@wp.pl Wystarczy napisać maila z imieniem nazwiskiem i datą urodzenia, w tytule napisać Legionowska Katorga. Zapisy trwają do końca miesiąca, a liczba miejsce jest ograniczona.
Szykuje lokalny maraton 24h w formie ultra. Bez wsparcia z zewnątrz
Legionowska Katorga.
Ultra po pętli 80-90km w terenie w Powiecie Legionowskim. Do tego opcja dla biegaczy pewnie pętla ok 10km w lesie( w trakcie ustalania). Ma być chill, ma być charytatywnie. Kasa zebrana pójdzie na medale i dyplomy, a reszta dla domu dziecka.
Terminu jeszcze nie wybrałem. Czas pokaże co i jak wyjdzie.
Obecnie ustalam trasę rowerową. Maraton spokojnie przejedzie osoba na trekingu, czy rowerze crossowym. Będzie zróżnicowany teren. I las, piaski i okolice torów kolejowych. Nie zabraknie również odcinków po Wałach Wisły i Narwi.
Obecnie domykam sprawy trasy aby mieć już gotowy plik GPX.
Jak to będzie wyglądało? Zawodnik dostanie PLIK ze śladem i jedzie samodzielnie. Nie znakujemy trasy strzałkami - pełna ekologia. W dobie smart-fonów nie ma potrzeby drukowania map. Każdą pętle zawodnik potwiedza podpisem na liście w biurze na punkcie Start - Meta. Obecnei szukamy miejsca na biuro zawodów. Sala, lub budynek szkoły.
Ile zechcesz tyle jedziesz. Nie ma przegranych. Zrobisz choć jedno kółko - już przysługuje CI medal i dyplom .
Trasa MTB będzie miała prawdopodobnie około 80 kilometrów.
Znacie mnie z bikeloga jako Księgowy, ale tak naprawdę nazywam się Adam. Jestem grzesznikiem i grzeszę "cyklicznie" od 2007 roku. Nigdy nie wygrałem, żadnego maratonu, ani nie zdobylem podium w niczym co mogłoby sie kwalifikować, choćby do medialnego szumu ale mam kilka rzeczy, które uważam za swoje małe "zwycięstwa"
Moje skromne osiągnięcia.
Najwięcej kilometrów po górach: 300km i 4000m przewyższeń w 24h.
Najwięcej km z sakwami: 255km w 24h 2007r. Szwecja
Najwięcej km w 24h: 503km czerwiec 2014
Najwięcej km "na raz": 528km w 25h25minuth 2014 r.
Najniższa temperatura w jakiej jechałem: -22stopnie
Najwięcej km w silnym mrozie: 100km przy -18stopniach
Łączny przebieg od 2007 - 101 tysięcy kilometrów.