Księgowy | strona 113 | Księgowy

Piąteczek - trzynastego || 40.00km

Piątek, 13 listopada 2020 · Komcie(1)
Dzisiaj budząc się rano i patrząc za okno, miałem poczucie, że powinienem zostać pod kołdrą, bo to jedyne dla społeczeństwa działanie, które nie przyniesie strat w ludziach. Niestety, życie nie bajka i wstać trzeba było, wszak dziecię samo nie wsiądzie w auto i się nie odprzedszkoluje, a zakupy się nie zrobią takoż samo - same. Listopad. Tak to miesiąc, który wydarłbym z kalendarza. I nie chodzi tu wcale o te cmentarze i świeczki, bo w sumie to mi rybka, tylko o pogodę. To jak z zupą do której wszystko zostało wrzucone przez kucharza, bo nie mógł się on zdecydować, czy ma być kalafiorowa, grzybowa, a może krupnik. Listopadowa pogoda też ma w sobie wszystko. I wychodzi z tego niejednokrotnie niezłe gówno. Szkoda, że nie mogę być jak Magda Gessler i rzucić talerzem i po prostu to zmienić. W samym listopadzie, nie było by być może nic strasznego gdyby nie fakt, że ostatnimi latami nasz listopadowy tygiel smaków trwa kur-wa całą zimę. My nie mamy już pięknych białych zim, z przymrozkami. My mamy do lutego przesoloną zupę z najbardziej trywialnym zestawem mrożonych i zgniłych warzyw, jakie widział rynek spożywczy. Jeśli ktoś nadal nie pogubił się w mojej pokręconej narracji - to zapraszam dalej. Udało się dzisiaj bezpiecznie dowieźć syna do przedszkola i nawet powstrzymałem się od zrugania pan,i co na pasy wlazła mi pod same koła samochodu. ONA na pasach jest niezniszczalna! Nie ma na nią mocnych. Dziedzic siedział z tyłu, więc ugryzłem się w język. Odetchnąłem i pojechałem dalej. Drugim polem do powalenia mnie na kolana przez piątek trzynastego, był bank. Tam to była jazda... W skrócie - warto mieć dowód, jak chce się coś w banku załątwiać - serio! Frustracja narastała, więc musiałem się jakoś uporać z emocjami i pojechałem na rower. Do lasu! I już myślałem, że uda się pojechać po prostu, tak zwyczajnie i, że naprawdę wszystko jest już spoko, gdyby nie to, że zaczęło padać! Najpierw delikatnie, a potem już przelotny, zmienił się w pospieszny do poznania i lało regularnie na mnie. Było mi ciepło, bo miałem na dupce zimowe gacie, ale przyjemność z jazdy, jakby zmalałą - nie wiem czemu :D:D:D Głupio było z podwiniętym ogonem wracać, więc jechałem dalej i dalej... i dalej... i wyszło 40km, z czego prawie 35 w deszczu a całość okolicznymi lasami.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Załatwianie spraw Katorgi || 34.34km

Czwartek, 29 października 2020 · Komcie(1)
Dzisiaj wolny dzień więc była okazja trochę spraw załatwić związanych z wyścigiem. Uchyle rąbka tajemnicy... Legionowska Katorga i Szosowa włóczęga połączy niebawem Stowarzyszenie które zakładam. Dużo papierków i łącznie tego wszystkiego z pracą nie jdpt proste, ale udaje się powoli iść naprzód dzięki pomocy naszych sprzymierzeńców. Stowarzyszenie będzie się zajmowało organizacją imprez charytatywnych oraz szerzeniem zdrowego stylu życia. Ride walk run!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Wieczorna solówka - Wiatr i deszcz || 27.05km

Niedziela, 18 października 2020 · Komcie(2)
Dzień od rana był beznadziejny. Szaro buro i ponuro. Nie miałem ochoty na Rower. Wiatr wiał niemiłosiernie A planów na niedzielę totalnie nie miałem. Z samego rana poszliśmy z Jankiem do piwnicy umyć i rozebrać Fulla ze wszystkich torebek bo rower trafi na serwis centralny Decathlon. Czas z końcu zrobić mu porządny przegląd po sezonie i zająć się luzem który pojawił się na lewej tylnej części wahacza. Wybraliśmy się tego dnia także na Maraton z Legionowie bo start był dzisiaj mazowi ale atmosfera była tak grobowa że uciekliśmy szybko bo nudy strasznie. Dopiero wieczorem zdecydowałem się na Rower. Nie było widać jak brzydki dzień jest i wiatr trochę odpuścił. Pojechałem sobie na asfalt na treku. Ciężkie opony od Krossa stawały opór A wiatr okazał się jednak nie iść spać.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Do Pracy -chłodno || 6.21km

Czwartek, 15 października 2020 · Komcie(0)
Poranek chłodny i wilgotny. Ciężki okres zaczyna się dla rowerzystów codziennych. Ostatnio permanentnie mam problem z ciepłem. Ciągle mi zimno na rowerze i kolejne kurtki testuje A mimo to nadal nie umiem się czuć komfortowo na siodełku. Totalnie nie Wiem z czego to wynika bo mam ciepłą bieliznę termiczną i nie jadę też jakoś specjalnie wolno a mimo to wieje mi jakoś po bokach. W tym roku zmieniam swoje ubrania i nie mogę się strzelić w ciuch


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Środowe kręcenie || 21.35km

Środa, 14 października 2020 · Komcie(0)
Wieczorny rower mimo deszczu. Było przyjemnie choć wilgoć robiła swoje. Odwiedziliśmy Rafała sklep i przymierzyć udało się kilka ciuszków. Chyba czekają mnie kolejne zakupy...;))


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew