Witać Wisłę 1200
Wtorek, 7 lipca 2020
· Komentarze(1)
Dzisiaj mimo że ostatnio Jakoś Tak nie bardzo Z moimi plecami to postanowiłem jednak wybrać się do pracy rowerem. Oczywiście cała masa rzeczy była temu przeciwna. Żona wymyśliła zakupy dziadki się spóźnili po młodego a mi jeszcze rąk brakowało aby wszystko ogarnąć.
Udało się w końcu ruszyć i nawet wiatr mi sprzyjął. Po drodze na trasie widziałem uczestników Wisły 1200 więc nie mogłem się powstrzymać i darłem się do nich w niebiosa że są super itd:))










