Księgowy | strona 135 | Księgowy

Do pracy w Orkanie || 35.00km

Środa, 24 kwietnia 2019 · Komcie(1)
Do pracy pojechałem jak za darmo, bo wiało tak że łeb urywało. Od samego rana było wietrznie, ale miało to swoje plusy. Do pracy w terenie jechałem jak wariat 27 km/h aż sam się dziwiłem, że tak umiem. Fajnie bo wyjechałem z lekkim niedoczasem. W drogę powrotną musiałem już uzbrojony być w cierpliwość. Nie szło lekko, a opóźnione wyjście z pracy spowodowało, że musiałem jechać ulicami, nie zaś lasem.  Nie zmienia to faktu, że 20km/h to była górna granica jaką w stanie byłem osiągnąć jadąc pod wiatr. Średnia wyszła mi z powrotu 17km/h.

W pracy hmmm jakoś nerwowo się ostatnio dzieje. Nie wiem ocb.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

DO pracy Lasem || 32.00km

Sobota, 20 kwietnia 2019 · Komcie(2)
Dzisiaj miałem do pracy na 8:30. Plusem tego dnia było to, że pracujemy do 13 więc postanowiłem jechać rowerem, bo zapowiadał się piękny dzień. Zapakowałem się bardzo zwinnie i pognałem. Zapomniałem o rękawiczkach i szybko tego pożałowałem. W ręce było cokolwiek zimnawo. Mało tego, że zimnawo, to pizgauo złem strasznie. Dodałem więc ząbek i pognałem ile sił aby mnie rozgrzewała pasja do jazdy. 

W pracy - sprzedałem dwa rowery trochę podyskutowałem, ze szczerbatym i ledwo widzącym na oczy człowiekiem o rowerach elektrycznych w cenie seiczento i sprzedałem kilka duperelek na sklepie. Chyba nawet trymer do brwi jakiemuś Ukraincowi. Boże jakie on miał wielkie uszy! Ten Ukrainiec;)

Powrót już w pięknym słońcu i temperaturze 20 stopni. Jarałem się jak świeczka na wszystkich świętych. Pysznie było - prze-py-sznie. Nawet Sarnę i lisa widziałem jak wyszły z lasu na szutrówkę przy torach. Zobaczyli mnie i wrócili się do kniei. 

Noga jakby bardziej żwawo idzie. Jazda 20-23km/h w terenie to juz nie jest jakieś wyzwanie. Poprawiła mi się dynamika i znów czuje, że mogę pojechać szybciej. Wracam do żywych. Może to kwestia pogody i listeczków?


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Szybko wałem i przy torach || 37.00km

Środa, 17 kwietnia 2019 · Komcie(1)
Szybka jazda, dla rozruszania kości. Dzień wcześniej solidny dystans, toteż rano szło mi jakoś tak słabo. Byłojednak sporo cieplej niż poprzedniego dnia więc i jechało się przyjemnie. Noga podaje. Serduszko się cieszy. Wiosna w pełni!

Wszystko kwitnie, ptaszki śpiewają


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Zakurzona Północ || 80.00km

Wtorek, 16 kwietnia 2019 · Komcie(3)
Kategoria kuweta
Musiałem kilka spraw załatwić na Północy u Teściowej. Wziąłem więc rower i pojechałem. Pociągiem do Modlina dalej lasami i polami do Mamy, a potem powrót całkowicie już rowerem w terenie. pogoda była taka pół na pół. Bo słońce piękne, za to wiatr zimny. Jak jechało się lasem i z wiatrem, było duszno. Gdy zaś na otwartej przestrzeni i pod wiatr - koszmarnie zimno i wiało. Jednym słowem. Nie dogodzisz!























Zacne pedałowanie wyszło i odkryłem przepiekny park w Pomiechówku - Bardzo polecam dla dzieciaków i na spacery - BAJKA!



Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Do pracy rowerem - terenowo || 32.00km

Poniedziałek, 15 kwietnia 2019 · Komcie(3)
Kategoria kuweta
Do pracy pierwszy raz w tym roku pojechałem rowerem. Do tego wybrałem nową drogę, szutrami wzdłóż torów kolejowych do Nowego Dworu. Droga dość równa, bez większych piasków,a tylko kilka razy zdaża się ostry interwał pod nasyp, a potem z górki. Nie zmienia to faktu, że pokonanie 16 kilometrów terenem to nie to samo co 16 asfaltem i przejazd to jakies 50-55minut.

Tego dnia musiałem być rano, bo były do wydania transporty. Firma co nam rozwozi dla ludzi lodówki przyjeżdża o ósmej i zabiera naszykowane towary. Aby więc dojechać do pracy na ósmą wstałem 5:30. No bo wiadomo, zanim się naszykuje, kawe sobię wypije i fejsika przejrzę, to mija. Potem jakieś tam marudzenie poranne i w drogę. 

Rano zimnica straszna, toteż żwawe pedałowanie chroniło mnie od całkowitego wymarznięcia na kość. 
W pracy za to się opalałem na słońcu, bo namiot, którego pilnuje z rowerami, był niezłą ochroną od wiatru i pięknie mnie słoneczko ogrzewało. Siedziałem sobie na stołeczku i wypalałem oczodoły do słońca. Nawet przez chwilę chyba zgubiłem watek na tym fotelu - ale ciiii :D

Żeby nie było, sprzedałem również rower tego dnia. Jednak ludzie chyba na razie wolą zmagać się w zapasach z spożywczymi rzeczami, niż z rowerami. 

Powrót na lekki wk_wie bo mnie troszkę w jajo zrobili miałęm być do 18ej, ale znowu "musiałem" na nadgodziny zostać 1h dłużej. Dla dobra ogółu. Generalnie jak już wspominałem #jebać_korpo



Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Wzdłuż Torów || 22.00km

Sobota, 13 kwietnia 2019 · Komcie(2)
Wycieczka wzdłuż torów na rozruszanie kości. Ciężko idzie bo moje ostatnie jeżdżenie przypomina raczej farsę, niż cokolwiek co można nazwać regularnością. Do tego wszystkiego zimny wiatr potęgujący zimno i pogoda, która udaje wiosenna mimo, że odczuwalne jest chyba ze dwa stopnie. 

Przyjemna jazda wyszła mimo wszystko. Droga spokojnie i monotonnie mijała wzdłuż lini kolejowej Warszawa Gdańsk. Prędkość średnia wychodzi mi coś pod 17km/h i nie wiem czy to dużo czy mało, bo za mało jeżdżę w terenie. Nie ścigam się z nikim i narazie staram się wrócić do regularnego jeżdżenia aby wejść w ten sezon w miarę sensowną kondycją. 




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Pierwsze ruchy - wiosna zimowa || 26.00km

Czwartek, 11 kwietnia 2019 · Komcie(3)
Kategoria kuweta
Odwiedziłem, dzisiaj wycinkę drzew w Nieporęcie. To tam powstaje ciąg rowerowy,który ma połaczyć Warszawę z Zalewem Zegrzyńskim. Obecnie widok jest straszny, bo sporo idzie drzew po młotek, ale wiem że to nie koniec i będzie całościowo bardzo fajnie. Ostatnio inwestycje w naszym regionie faktycznie zaczynaja przypominać drogi rowerowe a nie jakies potworki. 
Ścieżką można już dojechać z Legionowa do Kątów Węgierskich, a niebawem być może i do samego Nieporętu się uda. 

Tak mniej więcej wygląda ten ciąg w miejscu gdzie wycinka jeszcze się nie zaczęła...

A tu już przygotowania pod poszerzenie drogi i budowę ciągu pieszego oraz rowerowego. 




Bardzo dobre wrażenie robią na mnie nowe drogi rowerowe, sa oddzielone od chodnika pasem zieleni, a najważniejsze, że te budowane poza granicami miasta posiadać będą oświetlenie. Inwestycje wyglądają dość solidnie, a patrząc na etapy budowy podbudowa wytrzyma odśnieżanie i nie zapadnie się pod obciążeniem aut odśnieżających (jak ścieżka w Wieliszewie).





Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Obserwejszon - odszosowienie mentalne || 25.00km

Środa, 10 kwietnia 2019 · Komcie(1)
Kategoria kuweta
Nowy sztuciec się powoli dociera. Chłód ostatnich dni mu nie służy bo się chłopak rozbujać nie może. Jest taki jakby lekko ospały i niby uginać się ugina, ale mu z deczka takiej dynamiki brakuje. Wynika to prawdopodobnie z oleju, który gdy jest chłodno, zmienia swoje właściwości. Pytanie do was użytkowników sztućców z tłumikami olejowymi/powietrznych. Jaka temperatura daje próg płynnej pracy widelca? Nie było ostatnio okazji, ale wydaje mi się, że 20 stopni to już temperatura, gdy olej się w nim rozgrzewa i wszystko działa idealnie. 

Rower stoi ostatnio więcej na wieszaku, bo jak to ja, wziąłem się za poprawki detalingowe teraz, gdy zdrowotnie nie mogę jeździć za wiele. Dzisiaj zajrzałem do klocków Hamulcowych i wreszcie przełożyłem tylne koło na łożyskach maszynowych z szosy. Pożyczałem je na BBT jesienią 2018, po tym jak oryginalne na Yoy tech się rozsypało. Teraz koło naprawiłem, a Maszynówka wróciła do MTB. Swoją drogą z przerażeniem odkryłem, jak zajechane łożyska mam w tym kole. Kolejny plan na ten sezon to wymiana łożysk w tylnym kole. 

Sporo osób ostatnio pisało do mnie w sprawie mojej rezygnacji z Maratonu Podróżnika. Ma na to wiele wpływów. Przede wszystkim kondycja, która jest fatalna. Przejechane kilometry, stan zdrowia i wreszcie czas! Chroniczny bak czasu.
Druga sprawa to Szosa. Ja się normalnie odszosiłem na ten rok! Totalnie mnie na asfalty nie ciągnie, nie chce mi się jechać 50km szosą, wolę zrobić sobie 30 szutrami. Wolniej, nie patrząc na licznik przebytych kilometrów. odkryć nowy singielek, czy wyznaczyć nowy szlak. Ot klapka mi przeskoczyła! Muszę widocznie odpocząć i znów zachcieć tego sportu. Teraz to własnie leśne drogi, śpiew ptaków, czy picie wody z bidonu w środku bukowego młodnika, sprawia mi radość. To szum kół po żwirze i kurz szutru powoduje u mnie teraz strzał endorfin. Z dala od ludzi można spotkać wiewiórkę, jelenia, czy jak ostatnio - dzikiego kota dachowego. 

Czasem tak jest, że człowiek potrzebuje zmiany. Zmiana u mnie nie jest permanentna, bo w MTB zdarzało mi się już kiedyś ścigać, ale chodzi o to by znów znaleźć to coś w tej pasji i odkryć ją na nowo. Ja porządnie w Lasach smigałem dobrze ponad 10 lat temu, jak tylko kupiłem rower. Teraz czas na powrót do korzeni.






Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Wiosna i srające muchy || 65.00km

Wtorek, 9 kwietnia 2019 · Komcie(4)
Kategoria ciekawsze wpisy
Wiosna, uderza w tym roku niespodziewanie. To znaczy, może źle to ująłem. Każdy jej się spodziewał, każdy po za mną zaczął dostrzegać, jak z zimy robi się, najpierw nie-zima, a potem przedwiośnie, aby teraz zmienić się w wiosnę. Każdy poza mną -słownie EM EN ĄŁ.

Dzień za dniem w kieracie pracy, dzień za dniem. I jak powiada pewien słowiański cytat z filmu "i tak w kółko aż do zajebania". Bo to w sumie nic śmiesznego, żeby po wyrobieniu 1,5 etatu zarobić tyle... to nic śmiesznego, zajechać się zdrowotnie i wylądować na l4 z wynikami jak u pijaka, alkoholika, stachanowca. To nic śmiesznego być dojonym podwójnie, przez Firmę i kraj. To nic śmiesznego tyle zarabiać. Nic śmiesznego w tym, że przychodziłem w dni wolne, że zrywałem płytki i, że byłem "lojalny". Zarobiłem jak nauczyciel? Kurcze, nie wiem ile nauczyciel zarabia, ale solidarny żółwik z nimi dzisiaj przybijam!

Czasem się zastanawiam, czy istnieje praca, która pozwoli na gony zarobek i nie zajechanie się w próżnej nadziei, że ktoś poza poklepaniem po plecach - powie ci masz tu kasę. Zarobiłeś.






Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew