A kuku!

Wtorek, 27 listopada 2018 · Komentarze(11)
Kategoria kuweta
Ja już, a wy?
Śniadanie, rower, siku kupa - wszystko z rana zrobione, można dalej kontemplować dzień wolny. Od jutra mam w sumie 6x 11h czyli hiper ultramaraton w pracy - świąteczno - przedświąteczny. Toteż odpoczywam sobie w domu dzisiaj. Z rana zaimplikowałem kurs po lesie, a teraz ciepła herbatka i wpis na BS, bo widzę, że czytelników mam tu stałych, jak stan skupienia wody podczas mrozów. 

Nawet GOŚĆ się stęsknił mordeczka moja ukochana. Łezka mi sie zakręciła i aż żal mi że nie mam kilku wpisów aby zbiorówkę dodać. 


Będę się starał coś jeździć i coś tam tam pisać. Może w końcu odbije się od dna marazmu przeziębień i infekcji:)

lesie - po. Na solo, nie zbiorowo

Niedziela, 25 listopada 2018 · Komentarze(3)
Kategoria kuweta
Żeby nie było, że tylko zbiorówki. Udało mi się dzisiaj wyrwać na 12 km w lesie. Więcej było stawania i poprawiania regulowania, niż jazdy, ale w końcu pojechałem. Nie mam jeszcze manetki więc zrobiłem na szybko singla z przerzutką xt, jednak owa przerzutka jest po upadku i strasznie krzywa. Przemęczyłem się bo chrobotałą niemiłosiernie. 

No ale pojeździłem choć troszkę. 





 Napęd:
Przód 36t
Tył 13x25 - docelowo będzie 12-32

Jestem, żyje - ledwo ale żyje...

Sobota, 24 listopada 2018 · Komentarze(7)
Ostatnio mój świat składa się z chorowania, infekcji i ... odprowadzania dziecka do żłobka. Mam wrażenie jakbym brał udział w jakimś pierdzielonym eksperymencie medycznym, gdzie robię za pożywkę dla wirusów i bakterii. Kto nie ma dziecka ten nie wie co to jest pierwszy rok w żłobku. To jak... jak.... nie wiem co. Dziecko ma stress, ale to idzie mu jakoś wyperswadować, a ja zbieram po nim wszystko co do domu wnosi. 

On lekki gilek, a ja już 3 duże infekcje w ciągu miesiąca. I to nie jest tak, że ja się nie ubieram, że to wina roweru, że za zimno na rower. Nie! Ja po prostu zbieram co się da i dojrzewam bakterie po synu. 

Ale żeby wam tak nie smęcić. Wrzucam dystanse z ostatniej mojej aktywności. W sumie zbiorówka, ale jak miałem okazje jeździłem - przysięgam na BOGA!. Choć gówno to dało, bo tak mnie ostatnio wydymało przeziębienie, że dawno takich dreszczy nie miałem.

Dla fanów, symaptyków i kogo tam jeszcze dodam, że nie rzucam roweru, nie przestaje, ino posram się zaraz jak jeszcze dwadzieścia razy zachoruje w tym roku, więc oszczędźcie mi tekstów w stylu: "jakbyś więcej jeździł byłbyś bardziej odporny" itd. 

Pamiętacie Katorgę?
ZImowa edycja - zapraszam serdecznie.

Mamy już ustalone biuro zawodów. Będzie to Dom Dziecka w Chotomowie PIUSA XI 69 Chotomów. To dla nich zbieramy kasę, i na ich podwórku będzie impreza rozgrywana. 

Zacieszać ryjki, ubierać ciepłe gacie i wpadać do nas na zimowe kręcenie i pomaganie.
KILKA SŁÓW O WERSJI ZIMOWEJ
Zapisy do końca roku!
Wpisowe 30zł
start 26 stycznia 2019
Trasa 40-50km zostanie opublikowana do końca roku! W formacie GPX do pobrania na urządzenia!
Mail z imieniem i nazwiskiem na:
legionowska.katorga@wp.pl
Wpsiowe wpłacamy na numer konta:
Legionowska Katorga
46 1160 2202 0000 0003 1810 7887
Rowerowy Maraton Legionowska Katorga jest Zimowym Przeprawowym Maratonem MTB adresowanym do zaawansowanych i doświadczonych rowerzystów*. Trasa zimowej LK przebiega przez szlaki i lasy Powiatu Legionowskiego, a maraton poprowadzony jest szlakami i singlami oraz drogami gruntowymi. Ze względu na okres rozgrywania imprezy szlaki mogą być zalodzone i zaśnieżone oraz trudne do pokonania. Organizator nie przeciera pojazdem mechanicznym szlaków przed startem. Startujemy w warunkach jakie zastaniemy w lesie. Zaleca się zawodnikom dobrze dopasowany sprzęt oraz ubiór do panujących warunków pogodowych.
Podejmij wyzwanie!


Reguły LK są proste:
- Trasa maratonu składa się z pętli rowerowej o dystansie 40-50 kilometrów, biegnącej szutrami i lasami naszego powiatu. Każdy uczestnik rajdu – dostaje od organizatora ślad trasy do wgrania na urządzenia GPS. To na tej podstawie zaznaczona będzie trasa. Nie malujemy strzałek, nie znakujemy drzew. Pełna ekologia, a w dobie wszechobecnych smarfonów, endomondo oraz strav bez trudu jesteście sami w stanie zarejestrować ślad.
- Zawodnicy pokonują trasę samodzielnie lub w grupach. Potwierdzeniem pokonania pełnego okrążenia jest podpis z godziną przybycia do biura zawodów.Pokonanie całej trasy LK musi nastąpić bez wsparcia z zewnątrz osób „trzecich”. Jedynym miejscem, gdzie dozwolona jest pomoc osób z zewnątrz to START/META.
- Na trasie zawodnicy mogą korzystać ze sklepów oraz kawiarni. Zabronione jest jednak dowożenie części, czy jedzenia przez osoby z zewnątrz.
- Wsparcie pomiędzy uczestnikami wyścigu jest zgodne z Regułami. Liczy się zasada fair play.
Należy pokonać całą Trasę LK zgodnie z jej przebiegiem udostępnionym przez organizatora, respektując pozostałe Reguły LK i prawo (własność prywatną, ochronę przyrody, prawo o ruchu drogowym). W razie wątpliwości organizatora co do pełnego przebiegu trasy zawodnik może zostać poproszony o zapis śladu z urządzenia.
- Zjeżdżanie z Trasy jest dopuszczalne pod warunkiem powrotu na Trasę w tym samym miejscu.
- Ktoś musi być pierwszy , ale nikt nie przegra. Maraton nie jest formą wyścigu. Zwycięzcą jest każdy kto pokona sam siebie. Liczy się dobra zabawa i pokonywanie własnych barier.
- Potwierdzeniem pokonania trasy będzie jej zapis w formacie gpx, dokonany w czasie jazdy uczestnika.
- Organizatorzy informują, że jeśli zdecydujesz się jechać musisz być wyposażony w KASK. Pamiętaj, że w warunkach zimowych organizm szybko traci ciepło. Warto wyposażyć się w ciepły obiór na trasę!
Postanowienia końcowe
- W przypadku nadwyżki finansowej po zakończeniu Maratonu zgromadzone środki przeznaczane są na dom Dziecka w Chotomowie. W przypadkach spornych, lub nieuregulowanych niniejszym regulaminem decyzje podejmuje organizator po zapoznaniu się z opiniami zawodnika. .
- Zgłoszenie się do Maratonu oznacza, ze uczestnik zapoznał się z regulaminem i zobowiązuje się przestrzegać jego postanowień.
* W Legionowskiej Katordze wystartować mogą osoby, które dają rękojmie pokonania Trasy bez uszczerbku dla swojego zdrowia. Nie można wystartować w LK bez odpowiedniego przygotowania i wcześniejszego sprawdzenia swoich możliwości. Startujesz na swoją odpowiedzialność i sam musisz podjąć decyzję, czy podjąć się tego epickiego wyzwania.


Wpadywujcie ludziaszki! Kasa nie dla mnie dzieciakom z DDZ przyda się bardziej! 

Legionowska Katorga - Edycja ZImowa

Niedziela, 30 września 2018 · Komentarze(2)
Jako, że ostatnio zrobiłem dzisięć kilometrów to dorzucam do dystansu, ale napisać chce o nowej zimowej edycji Legionowskiej Katorgi. Po raz kolejny będzie to maraton Charytatywny. Tym razem zawodnicy dostaną ślad gps i zmierzą się z dystansem 50 kilometrów. Niby błahostka, ale termin 26 stycznia to okres stosunkowo niepewny pogodowo i zapowiada się, że może być śnieżnie. 

Nikt nie przegrywa każdy wygrywa. Impreza ma na celu wspólną zabawę w MTB. Pieniądze zebrane z wpisowego pójdą na medale oraz na Dom Dziecka. 

Będzie się działo!

 

Veni Vidi Vici!

Poniedziałek, 17 września 2018 · Komentarze(6)
Impreza się odbyła. W sumie uważam to za dość spory sukces bo w lekko ponad miesiąc postawiłem na nogi Facebook i zebrałem ludzi do współpracy i chętnych na start choć tylko 15 osób. 
Artykuł w Gazecie
Wyszło zjawiskowo, ale już jest plan by za rok było - fajniej, więcej, lepiej. 

















Najwytrwalsi zrobili 280 km w terenie.


Legionowska Katorga

Piątek, 14 września 2018 · Komentarze(2)
Kategoria ciekawsze wpisy
Mam zapalenie gardła i krtani i chyba oskrzeli. Wszystko co się dało - jara się... Ledwo mówię a to wszystko, przez pracę i brak ludzi w firmie do pracy. 

Jutro jest SOBOTA i startuje mój autorski wyścig Legionowska Katorga. 
Po 85 km pętli zawodnicy wyposażeni w GPS będą pokonywać okrążenia przez 24h

Ma być chłodno, ma być deszczowo. Będzie się działo!

Link do fejsa na górze. Jak kto chce niech wpada odwiedza.

Start/meta 

RAV Serwis

Krasińskiego 23C
05-120 Legionowo

Kibice bardzo mile widziani! Kawa dla zmarzniętych oklaskiwaczy!

Do pracy rowerm

Czwartek, 6 września 2018 · Komentarze(1)
Kategoria Do pracy!
Do pracy rowerem nie planowałem jechać. W sumie nie sądziłem że uda się młodego ogarnąć na żłobka i jeszcze pojechać do pracy na jednośladzie. Udało się jednak wszystko do kupy zebrać i ruszyłem, choć w lekkim niedoczasie. 

Poranek był dość chłodny - jak to człowiek szybko zapomina po co są bluzy kolarskie - szybko jednak zaczęło robić sie ciepło i w drodze kilka razy rozbierałem się coraz to bardziej odsłaniając do słońca. 

Zapomnieć można już o powrotach za "dnia". Powrót z pracy o 20 to już nocą... nocnik murowany, chłodny mglisty - zwłaszcza przy górkach w Rajszewie z  lasami. 

Przygotowanie Katorgi... wycinki i zrywki...

Środa, 5 września 2018 · Komentarze(4)
Kategoria kuweta
Pojechałem dzisiaj weryfikować kilka odcinków w Lesie przed maratonem jaki organizuje. Generalnie sporo zaskoczenia, bo leśnicy wzięli się za zrywkę jesienną i napsocili strasznie, a szlaki wyglądają tragicznie. Jednym słowem musiałem powyznaczać objazdy trasy i wykombinować jak powinno to wszystko wyglądać. 

Sporo terenowej jazdy i sporo podprowadzania bo pojechałem przełajem, a piachu tam w lasach co niemiara.

W górę po piasku....

W dół po korzeniach...

kolejna wydma...




Oczywiście jutro i następne dwa dni mam kolejne triduum paschalne i trzy dni pracuje, więc kieratu ciąg dalszy. Nie będzie za wiele okazji na rower, bo dziecię do żłobeczka przysposabiamy, i proces oddawania w dobre ręce Cioć o poranku jest trudny. Mimo, że mam na dziesiątą, szansa na dojazd na czas jest nikła łamane na mizerna. Jak się uda pojadę - a co! Alem myśli dobrej nie jest w tem temacie;) Syna obecnie chyba przeraża nie tyle że zostaje z kimś, lecz to, że dzieci tak strasznie płaczą i jest tyle chałasu. Źle to znosi ale nie ma histerii. Po prostu szloch.

Nikt nie mówił, że życie jest łatwe.

Medale na Imprezę zamówiłem, numery startowe gotowe, formularze rodo i innne śmodo gotowe.