Do pracy

Środa, 23 lipca 2025 · Komentarze(0)
Dzisiaj jecho się zdecydowanie lepiej niż wczoraj. Jakoś miałem więcej energii z rana. Pogoda dzisiaj dla odmiany dużo bardziej znośna, choć dla odmiany wiało jak huj.

Z pracy i dymiące kominy

Wtorek, 22 lipca 2025 · Komentarze(0)
Na Żeraniu chyba jakieś testy robili bo szła taka para jakby odrzutowiec startował

Z pracy i do

Poniedziałek, 21 lipca 2025 · Komentarze(2)
Ależ się dzisiaj zakotłowało na sam koniec. Jakby wszyscy nagle przypomnieli sobie rowerach. wszystkie ręce na pokład i daliśmy radę. To nie to co w sezonie ale jednak poczuć można było żar...

Do i z pracy

Czwartek, 17 lipca 2025 · Komentarze(0)
Dzsiaj było nawet co robić. Klientów sporo mniej niż w szczycie, złożyłem kilka rowerów i nawet kilka sprzedałem.

Praca i z pracy

Środa, 16 lipca 2025 · Komentarze(6)
Rano było już niby po deszczu gdy ruszyłem. Nic bardziej mylnego, zlało mnie w trakcie dojazdu. Oczywiście jak już dojechałem na jakiś przystanek aby się schować, to przestało padać 🤣 pod drzwiami roboty było już słonecznie 😅😎 Powrót leciutko przy akompaniamencie kilku gravelowych pań które mnie mijały. Ależ to wszystko chude 😆😆😆 sama skóra i kości.

Dzień wolny po urlopie 😱

Wtorek, 15 lipca 2025 · Komentarze(2)
Dzisiaj trochę pojeździłem. Wróciłem po urlopie i już po jednym dniu wolne 🫨 żyć nie umierać. Miałem jechać dalej, ale w sumie kręciłem się po okolicy. Rano z Pawłem na morsowanie do Pomiechówka a potem runda do zapory w Dębe i plaży w Wielszewie. Tam się rozdzieliliśmy i potem pojechałem sam. Na wale nad Zalewem było koszenie i traktory pięknie zniszczyły kołami korony wałów. Telepało fest na tych odciśniętych od kól ciągników wzorach . Spotkałem dziewczynę na Gravelu, która też walczyła z tarką pod kołami. Od słowa do słowa u pojechałem z nią do Zegrza i dalej na Nieporęt, gdzie złapała nas ulewa. Chwilę (20minut )staliśmy pod wiaduktem czekając na przejście deszczu. Dalej pojechaliśmy ścieżką rowerową do Legionowa i koleżanka złapała gumę. Pomogłem jej zmienić i odprowadziłem do Legionowa. Dalej szybko na obiad do znanego mi bistro w Chotomowie. Kotlet z piersi kurczaka i ziemniaki. Za 2 dyszki - posiłek bajka. Ostatni etap to chilling na ławeczce w lesie i wsłuchiwanie się w dźwięki Muzyki relaksacyjnej. Tak leżałem że prawie usnąłem na tym słońcu 🥵🥵🥵🥵🤣🤣🤣

Czas powrotu

Czwartek, 10 lipca 2025 · Komentarze(1)
Po dniu spędzonym be łóżku nie oglądaniu programów naukowych TVP nauka, dzisiaj przyszedł czas na wykorzystanie ostatnich sił i ruch w kierunku dworca. Czas urlopu na Mazurach się kończy, wyjechaliśmy dopiero po 9 bo leniwie wyszło to poranne pakowanie. Kierunek Spychowo. To tam na małej stacyjce wsiadamy do pociągu i ruszamy tzw przez nas Ogórkiem (pociąg spalinowy) do Olsztyna

Dzień 3

Środa, 9 lipca 2025 · Komentarze(0)
Kurs do Krutyni na spływ kajakowy. Rano pięknie na niebie i słoneczne. Dopiero po spływie zaczęło się chmurzyć i zebrał się deszcz. Udało nam się jeszcze zjeść coś ciepłego i wyruszyliśmy leśnymi szutrami do Cierzpięty a potem do domku. Reszta dnia to plażing w pokoju. Fajne tu tereny, szkoda że pogoda się psuję.