Księgowy | strona 271 | Księgowy

Na rowerze 100 - Latające żaby! || 53.77km

Środa, 17 kwietnia 2013 · Komcie(3)
Wycieczka z dwoma sakwami na północne Mazowsze. Wycieczka i jednocześnie załatwianie spraw. Agnieszka dojechała pociągiem po pracy a ja pedałowałem. Ha pedałowałem w podkoszulku i krótkich portkach.

Kto by pomyślał, że niedawno jeszcze bałwana lepiłem. Zaskakujące jak natura się zmienia. Pączków nie widać jeszcze na liśćiach, ale na drogach coraz więcej rowerzystów i motocyklistów. Wielu z nich zginie tego sezonu - to smutne, ale prawdziwe. Widziałem już jednego potencjalnego nosiciela przeszczepów. Wyprzedzał osobowkę i stawał na tylnym kole... i potem krzycza motocykliści, że to kierowców wina, że w lusterka nie patrzą...

Powrót już PKP zanim jednak pkp przyjechało czekaliśmy sobie pod wiaduktem na Studziankach i nagle: PLACK
Rozglądamy się a tu ropucha popełnia SEPUKU skacząc z mostu wprost na peron. Rusza się, ale tak jakoś niemrawo. Ostro przy-pier-lądowała. Przepchnałem ją patykiem na bok niech dochodzi do siebie!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 99 - Wiosenna pigułka na dwa kółka! || 137.56km

Wtorek, 16 kwietnia 2013 · Komcie(4)
Wycieczka do Mławy urodziła się standardowo dość spontanicznie. W sumie kilka wymian zdań z Radkiem i zapadła decyzja - pojedziemy sobie!
Piękne słońce, plaża gorące kobiety... eee no nie trochę popłynąłem. Poza słońcem to było zwyczajnie. Wyruszyłem z domu o 8:00 i do Nowego dworu gnałem jak wiatr. Niestety Radek zaspał i nie pozostało mi nic innego jak czekać na niego. Podjechałem więc kawałek trasą 62, ale okazało się, że on pojechał inaczej. W końcu spotkaliśmy się w Trebkach i dalej już we dwóch, pedałowaliśmy na północ.

Było zacnie. Dawno się z Radkiem nie widzieliśmy to i tematów do rozmów było wiele.
Do Glinojecka jechaliśmy razem dalej już ja sam pomknąłem na pociąg a Radek poturlał się pod wiatr do domu.


Nowy Dwór mazowiecki - Radek informuje mnie, że właśnie wstał... a mieliśmy sie spotkać w Zakroczymiu...


Śmieciarka tak załadowana, że nieomal przednia oś się odrywała od ziemi.






Jedna wojna to już zło, ale dwie wojny? CZO-WIE-KU!


Drewniany Most w Jońcu. Przed mostem zamontowali garby zwalniające a samą powierzchnie mostu odnowili.


Wkra WYlała




Cokolwiek kłopotliwa sytuacja tych ludzi. Sucha stopą/kołem nie wejdą/wjadą do domu. Może kajaczek?


Trasa na Mławę od Glinojecka już samotnie. Prędkość z wiatrem czasem przekraczała 40km/h.




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 98 - Wycieczka z Radkiem. || 32.74km

Poniedziałek, 15 kwietnia 2013 · Komcie(0)
Nadrabiam wpisy kochani. Ech wstyd przyznać się, ale zwyczajnie nie chciało mi się. Bylo co robić.
Najpierw rano nic nie robiłem i oglądałem coś na YT a potem kolega Radek zadzwonił do mnie, że wraca z uczelni rowerem i jakby "mi się chciało" to mogę z nim kawałek pojechać.

Mnie dwa razy namawiać nie trzeba, więc jak tylko udało mi się chwilę znaleźć to pojechaliśmy się kawałek. Ustaliliśmy też szczegóły co do wyjazdu następnego i rozstaliśmy się profesjonalnie - ja w lewo on w prawo!

Potem miałem spotkanie wspólnoty mieszkaniowej i inne tego typu filozofowanie. To jednak już zdecydowanie nierowerowe toteż nie będę sie o tym rozwodził!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 97 - Flaczek. || 30.88km

Niedziela, 14 kwietnia 2013 · Komcie(4)
Kategoria Pojeżdżawki
Dziś na rowerku czułem się jak totalny flak. Najpierw rano o 6:30 na pkp a potem do Warszawy. Ze stolicy wracałem już z Agnieszką, która po mnie wyjechała. Wstyd przyznać, ale to ona zrobiła dziś 43km a ja tylko 30km.

Wracaliśmy z Warszawy i totalnie mi nie szło. Nie dość, że pod wiatr, to jeszcze jakoś tak "z dupy". Wiem, że wstyd się przyznać, ale dwa dni budzenia się o 6 chyba mnie przetargało...

Nie mam polotu - padnięty jestem więc dobrej nocy!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 96 - Świeżaczków jak mrówków! || 27.48km

Sobota, 13 kwietnia 2013 · Komcie(2)
Wiosnę można rozpoznać na kilka sposobów. Pierwszy, to oczywiście są pączki. Nie chodzi tu jednak o te z lukrem, ale takie zielone liściaste. Te jednak w tym roku są przeterminowane i jeszcze ich nie dowieźli. Skąd więc mamy pewność, że wiosna już jest? Wyznacznikiem drugim dla niektórych może być przebiśnieg, pierwiosnek i inne bzdety, tego jednak trzeba szukać po lasach i jak ktoś
szosami po mieście śmiga, to za nic nie będzie wiedział, że wiosna nadeszła.


Jest na świecie jeszcze jeden wyznacznik wiosny -
Świeżaki
. Istoty są te jak muchy i robaczki co to jak tylko cieplej się robi na dworze, wypełzają z dziurek i komórek a wraz z nimi ich świeżo-ślady. Szeleszczące, skrzypiące, piszczące. Nie jest jednak prawdą, że każdy świeżak to piszczący łańcuch! O nie, świadomość w narodzie wzrasta. Czasem
po oddaniu do serwisu rower jest nasmarowany (wystarcza to na te kilka tygodni wiosny) i wtedy taki Świeżak zdecydowanie trudniej okazuje swoją obecność.

To takie świeżaki-kameleony. Ten typ, ma rowery nie skrzypiące, ich cechą charakterystyczną, jest jednak połysk. Wali po oczach od czystości takiego jednośladu, łańcuch błyszczy kaseta nie zaznała brudu a cały zestaw porusza się
bezszelestnie. Poznać takie jednoślad (i Świeżaka na nim) można także, po oponach. Najczęściej są czarne jak prosto ze sklepu i lśnią nowością podobnie jak napęd.

Świeżaki, są najłatwiej rozpoznawalni w modzie. Ich ubiór najczęściej jako pierwszy wyprzedza najnowsze trendy mody. Super białe adidaski, lub fajowy dresik, ewentualnie jakieś błyszczące leginsy (to u pań - choć ja wiem? I panowie w
leginsikach jeżdżą) a do tego koniecznie jakiś element bycia "pro". Stosownie do nasłonecznienia, jest to:

* biała czapka z daszkiem
* wypaśne kolorowe rękawiczki rowerowe



Gdy nadal nie będziecie mieli pewności, że macie do czynienia ze Świeżakiem, to warto ocenić go na trasie. Świeżaków spotkacie w miejscach zbiorów publicznych. W parkach, na skwerach i wszelako pojętych śieżkach rowerowych. Najczęściej jadą środkiem takiego ciągu komunikacyjnego i wyprzedzają wszystkich. Dodatkowo koniecznie przed światłami rowerowymi, hamowanie z piskiem! Do dodaje stylu! Na światłach zawsze stoją pierwsi i zawsze pierwsi ruszają, oczywiście, bez wstania na pedały ich świeżo-ślady nie ruszą, to i tak możecie ich dostrzec. Z 3x8 faktycznie ciężko ruszyć, ale co tam:)


W ruchu ulicznym świężaki występują także. To ta część świeżaków co to przez końcówkę zimy bacznie śledziła poczynania policji i postanowiła w pełnym uniesienia proteście pokazać, że są "pełnoprawnymi" uczestnikami ruchu drogowego. Tu ich cechy nie wiele różnią się i tych chodnikowo-ścieżkowych świeżaków. Ci uliczni dysponują jednak manią wyprzedzania. Choćbyś nie wiem jak szybko jechał świeżak i tak cię wyprzedzi i to przed tobą zawsze stal będzie na światłach. Dodatkowo, świeżaki wpychają sie na sam początek długiej kolumny aut czekających na światłach. Czasem nawet omijają korek uliczny lewym pasem aby ustawić sie przed autobusami ZTM które już maja kierunkowskaz włączony na prawo. Nie mogą przecież jechać za autami, które skręcą za chwilę.

Świeżaki - cudna pora roku właśnie się rozpoczęła. Sezon na Świeżaki skończy sie po majówce. Moda na wiosenny rower się skończy a euforia z jazdy nie będzie im sprawiać tyle frajdy. Przerzucą się na piwka i spacery do pubów lub wyjadą na wakacje... okres wiosenny to jednak wzmożona aktywność świeżaków. Musimy więc uważać bo są jak kleszcze...:D


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 95 - Sesja druga || 9.50km

Piątek, 12 kwietnia 2013 · Komcie(0)
Druga sesja rowerownia zakończona fiaskiem. Wystrzeliłem na rower z ambicją, że popedałuje, jednak deszcz mnie przegonił. Skończyłem trasę u Mateusza w rowerowym. tam się porządnie rozpadało, więc poczekałem do 17ej a potem razem z Agnieszką w, dość konkretnym deszczu - pojechaliśmy na zakupy do Biedronki.

Pierwszy wiosenny deszcz i cieplutko. Nawet czułem głęboką satysfakcję, że wiosnę czuć. Drogi pachniały ciepłym deszczem a 8 stopni w nocy, sprawia że chce się śpiewać.

I`m singing in the rain:)

Wiem zbrzydnie mi ten deszcz jeszcze, ale po zimnym przedwiośniu - takie "anomalie" deszczowe są miłym zaskoczeniem!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 94 - Accent wiosennik? || 9.48km

Piątek, 12 kwietnia 2013 · Komcie(0)
Zmiana kapci w Śnieżniku na slicki i można ruszać na nim na podbój lokalnych szlaków. Trzeba francę nieco oszczędzić przed Islandią.

Dziś popołudniu może wycieczką nr 2 w poszukiwaniu wiosny! Zobaczymy czy mnie przegna gdzieś;)


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 93 - Wiosna, cieplejszy wieje wiart!!! || 36.48km

Czwartek, 11 kwietnia 2013 · Komcie(0)
Wpis łączony, co mi się w sumie rzadko zdarza, ale czuje się dziś usprawiedliwiony, gdyż druga cześć wycieczki pojechałem na rowerze CUBE Agnieszki a wychdzę z założenia, że dla dwóch przejazdów w roku, nie będe zakładał rpofilu nowego roweru... Dodaje wiec wpis pod "Śnieżnikiem" bo pierwszy wyjazd właśnie na śniezniku dokonałem.

A teraz po kolei jak na Księgowego przystało.
Rano z Agnieszką do pracy a potem na "podpis" do up. Dzisiejsza wizyta była lekka i zwiewna. Żadnego dyskutowania, żadnego biadolenia... tylko dowód i podpis i po 3 minutach mnie nie ma. W drodze powrotnej, zawstydziłem turbo-dymo-mena i zapytałem w księgarniani o zamawianą wcześniej mapę Islandii. Nie ma i nie będzie. W żadnej hurtowni nie mają i raczej nie maja zamiaru mieć. Dziwne...

Wyjazd numer dwa to wyjazd na Agnieszki CUBIE do Crazy-bike na Brudnie po kasetę. Wreszcie w pełni napęd w CUBIE wymieniony i cały rower gotowy jest na bezdroża Interiory Islandii. Co nas czeka? Hmmm sami zobaczcie...



Zdjęcia "Janus"

Próbkę wiatru w ryj - miałem już na Modlińskiej. Wracałem zaś, jak huragan! Ech wiosna - jego - mać;P


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 92 - Marznie mi szynka! || 9.48km

Środa, 10 kwietnia 2013 · Komcie(1)
Po Agnieszkę do pracy. Miałem Agnieszkę odebrać i zrobić jej rower bo miał kapcia,ale dziewczyna sama sobie zrobiła rower. Wiecie jak? Napompowała koło ;P I wystarczyło. Wentyl porostu popuścił ciśnienie - rano pompowaliśmy koła na kompresorze.

Po pracy z Agnieszka do Sobsmaka. Tam czekałem, na zimnie bo nie zabrałem zapinki do roweru, podczas gdy Agnieszka kupowała. Marzłem ja i marzła mi szynka... a szynkę nową Agnieszka kupowała. Panie w sklepie walczyły ze sznurkami od owej szynki i dlatego tak długo się to schodziło.

W drodze powrotnej spotykamy Kesa:) Widać go z daleka;)


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Na rowerze 91 - Remont Cuba || 24.48km

Środa, 10 kwietnia 2013 · Komcie(1)
Na początku, chciałbym przeprosić wszystkich urażonych moim poprzednim wpisem. Poniosły mnie emocje, bo kolejny raz z rana jakiś gość radia znęcał się nat głupimi tematami "SmoL". Staram się trzymać z dala od polityki, ale no zwyczajnie się nie da. Dziś w geście przeprosin i pokuty cały dzień remontowałem CUBA Agnieszki.

Kubuś dostał nowe - stare - grube opony.
Rano z Agnieszką na Cubie do pracy jej a potem do rowerowego. Zakupiłem zestaw pancerzy linek itd i pojechałem jeszcze po koronkę 44z do Banaszka na piaski. Udało się wszystko zgromadzić i wróciłem żwawo, robić rowerek. Uwielbiam chyba tak się babrać:) Przed wyjazdem z domu namoczyłem kasetę Agnieszki w proszku do prania i wrzątku. Miała się odmakać.

Środkowa zębatka wymieniona...
po powrocie, szczoteczka do zebów i szorowanie. Wyczyściłem kasetę na połysk, taki jaki ma gdy wpada w ręce wprost z pudełka rowerowego. Wszystko przeczyściłem wymyłem i wysuszyłem. Założyłem koronkę środkową i pomyślałem, że największa tarcza na korbie wcale nie jest tak mocno zjechana, wiec jej nie ruszałem.

Tak moi mili sam doczyściłem tą kasetę, szczoteczką do zębów.
Drugi kurs na miasto był na rowerze CUBE, ogólnie sprawdzłem jak się rower prowadiz. Pojechałem także, po łańcuch do roweru. ten co założyłem okazał się znanym mi "złym" łańcuchem. Zdecydowanie był rozciągnięty i nie nadawał się do założenia. Kupiłem więc Agnieszce HG73 a koronkę największą zwróciłem z paragonem. W sumie wymiana koronki na łańcuch wyniosła mnie tylko 5zł dopłaty, więc skoro jedno dobre to pomyślałem, że lepszy łańcuch dla Agusi będzie jak
Rower zrobiony ma się dobrze i jeździ. Okazało się, że zdejmowanie błotników na wyprawę nie będzie konieczne i grube opony zmieszczą się tam bez kłopotu! Rowerek z grubym ogumieniem wygląda pysznie!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew