Księgowy | strona 285 | Księgowy

Wieczorny Kaufland || 3.00km

Wtorek, 18 grudnia 2012 · Komcie(1)
Po zakupki rowerkiem po snieżeczku... uczenie się do obrony nie idzie mi za dobrze nie chce do głowy wchodzić. To pojechałem choć do kauflandu po sos pomidorowy.
Kurier wieczorem dowiózł ostatni prezent świąteczny.
Kurcze jak podliczamy wydatki wychodzą grube te święta;) No, ale jak ma być koniec świata to wiecie.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

No i proszę ja was - pierdolnięcie! || 10.47km

Wtorek, 18 grudnia 2012 · Komcie(4)
Dowaliło w nocy śniegu, że ho ho a jazda w 15 cm puchu to sama "frajda". Zrobiłem 10 km a czułem się jakbym ze 30 zrobił. Serducho waliło mi jak głupie jak jechałem na "jedynce" przez te zaspy. Chodniki nie odśnieżone ulice tylko główne... jednym słowem
pierdolnięcie i to zimowe z saltem w tył!


A jutro mam obronę. Kuźwa - stresik jest nie ma co...


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

W zapytaniu - Parostatkiem w piękny rejs! || 18.54km

Poniedziałek, 17 grudnia 2012 · Komcie(7)
Kategoria Na uczelnie
Bo proszę ja was, ja się pytam! No pytam się ja!

W ostatnich dniach studenckiej chwały odliczam dni do obrony, a może do końca świata odliczać? W sumie fajnie pod koniec świata być magistrem nie? No to odliczam do MGR a nie końca świata.

Dziś pojechałem na Wuniwersytet Uarszawski w celu dowiedzenia się tego, czego nie wiedziałem. Wysiadlem z SKM i pojechałem, głupi bylem bo chciałem na Wróblenie sobie koła pod pompować.


Było zmniejszone ciśnienie w kołach, w efekcie tych szklanek z weekendu co to podlało lodem całe chodniki.
No i mnie wróblen w orła zrobił! Kompresor zamiast pompować popuszczał bo się chłopaczyna zalał i nie zrobiłem sobie dobrze....
Ba mało tego zrobiłem sobie zajebiście... w zprzodu opona 50%ciśnienia a tylny zwijak miał 1,5cm do obręczy.

Do stu tysięcy czerwonych wróbli! - zakląłem siarczyście! Musiałem jechać na kapciu. Może drutowana opona lepiej by sobie radziła z tkaim cisnieniem ale nie zwiak. CO jakiś czas dobijało mnie do obreczy a w dodatku bujało jak na jakimś okręcie.


"Płynąłem" więc sobie wzdłuż Bitwy Warszawskiej aż do samego Banacha - jak na jakimś pierdzielonym paro-statku. Przód się ugina tył sie ugina! No kufra-maź po co te fule wymyślają! Spuścicie sobie powietrze z opon będzie to samo!

Dowiedzianyradośnie (znów bujając się 10km/h) wróciłem tą samą drogą na pociąg odwiedzając po drodze wulkanizację. Wchodzę do biura, rower zostawiam na dworze i pytam czy mnie łaskawie nie dmuchną, bo mi Wróbel z kołą zrobił gniazdo! Facet, że tak tak - pan podjedzie do pierwszego garażu.

Drzwi się otwierają od garażu.

"O a pan jest rowerem!"
"Nie kuźwa rowerem tylko parostatkiem"


Dmuchali nadmuchali i pojechałem na pociąg.

PS. Szukam używanego napędu - Łancuch + kaseta/wolnobieg (najlepiej z całym kołem tylnym)


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Przeciekam, Przemakam? Przepraszam co k-wa? || 10.46km

Niedziela, 16 grudnia 2012 · Komcie(0)
Kategoria Pojeżdżawki
Ty pogoda? Nie świruj pawiana z łaski swej, neandertalskiej, weź ty się ogarnij co?! No ja już nie mówię aby były tu hawaje no ale takich fochów to strzelać nie musisz!

O poranku dnia pewnego, którego to się stało, w kraju zapanował Argmagedon. Czy to koniec świata ma objawiać się tym, że utoniemy w kałużach i pochłoną nas niedrożne studzienki kanalizacji deszczowej? A domy nasz porwie fala roztopów i dzieci topić sie będą na chodnikach w błocie??


Pogoda ja cię nie chce straszyć, ale jak przyjdzie dzień, którego nie znasz, to skończy ci się takie świrowanie! I wypier... cie z tej roboty. No zlitujże się najpierw tłucze śniegiem jakby zaraz miał sam mikołaj z saniami i na reniferach zajechać, a potem woda wali z nieba, jakoby się jakiś pęcherz komu tam w górze rozregulował! Ty no mikołaja topić? No weź ty się pogoda ogarnij!


Na ulicach miasta - bo tam zmierzały dziś nasze koła - wody, kałuże, chlapa i paciaja... a chodniki? CzO-wie-ku nie ogarniesz taki basen! A na wieczór miał padać deszcz z lodem:D

Czujesz to? Taka faza! Czujesz ten układ?


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Szklanka... || 10.47km

Sobota, 15 grudnia 2012 · Komcie(1)
Jak 6 lat jeżdżę tak jeszcze nie widziałem takiej ślizgawki! Wychodzę po bułki i nogi jeżdżą. Patrze na chodnik - hmmm ledwo co wilgotny. No to spoko. Na rowerze już nie szło tak lekko. Przy ruszaniu rower się złożył a ja nawet nie wsiadłem na niego tylko zeskoczyłem na nogi. - to się liczy jako wywrotka? Nawet nie jechałem!

Po chodniku jazdę można porównać do próby jechania po rozlanym oleju na asfalcie. Niby "tylko mokro" a można jechać tylko na wprost. Ruszanie - to nic innego jak pokraczne 3km/h bo noga odpychająca nie odpycha nas a wręcz przeciwnie daje wrażenie ze zaraz się wywalimy.

Ogólnie ciekawe przeżycie. Opony dobrze się sprawdzają jakieś 50% przód i 70% tył ciśnienia i chodziły jak czołg. Tylna gumka to Geax Barro:



Ta przybiera funkcję gąsienicy czołgowej jak ma mało powietrza i nawet ruszenie z ślizgiem było trudne. Przy dynamicznej jeździe - zachowywała się ok, choć na takim lodzie jaki panował głównie na chodnikach - ciężko powiedzieć coś więcej dobrego.

Przednia to smart sam. Ta jednak ma słaby bieżnik

Smart sam zdecydowanie nie nadaje się na oponę kierunkową jak jest ślisko. Środkowa jodełka nawet jak było połowę ciśnienia dawała wrażenie "slicka" i wiozła gdzie chciała. Sama opona dobra na asfalt jak zima jak jesień ale na gołoledź dwóch takich bym nie założył na rower.

Co do opon z kolcami. Hmm nadal jestem sceptyczny, wiele osób używa i sobie chwali, jednak ich zastosowanie zimą jest tak sporadyczne, że chyba naprawdę się nie zdecyduję. Cena dwóch "kolców" sporo wyższa niż 4 najtańszych CST na grubym bieżniku. Zima jeżdżę dużo ale nadal nie czuje potrzeby zakupienia kolcowanych. I nie wiem czemu:)

Nie jestem PRO?


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

!!CEL OSIĄGNIĘTY!! || 10.47km

Piątek, 14 grudnia 2012 · Komcie(4)
No i dzisiaj udało się dokręcić wczorajsze brakujące 3km:) Osiągnąłem cel zamierzony i mam:

13 tysięcy kilometrów.

To największy dotychczasowy dystans jaki udało mi się zrobić w życiu na rowerze. Już pomijam, że jestem (jeszcze) pół na pół studentem, że miałem sporo wolnego czasu itd. Po prostu jestem szczęśliwy, że się to udało i to pomimo tego, że wyprawa była dość krótka tylko 800 km osiągnąłem kolejny rekord roczny, który ciągle poprawiam!

A tak to się kształtowało od kilku lat:





W ten sposób niedawno również przekroczyłem
60 tysięcy kilometrów w siodełku
Wszystko to dzięki:
20 wyprawom kilkudniowym
w tym:
3 wyprawom zagranicznym do Szwecji, Włoch i Litwy.

Jeśli wziąć pod uwagę że rok ma średnio 365 dni wyszłoby, że dziennie pokonywałem.
28,km

Co powiecie na 13300? a może 13500?:P

W ciągu tych 6 lat

100km przekroczyłem . 150x
200km przekroczyłem 11x
300km przekroczyłem 3x

No i starczy tych statystyk.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

SUPERWYMIATACZE Z FORUM! || 0.01km

Czwartek, 13 grudnia 2012 · Komcie(1)
Nie byłem po Agnieszkę bo przypominałem sobie co to znaczy ruszać placami u nóg p wycieczce. W dalszym ciągu walczę z witryna blokowaną przez jakiś posrany system antywirusowy.

Jako, że nie jestem jak SUPERWYMIATACZ ważnym jest iż:



BYLEM NA GŁÓWNEJ BS (nie wiem jak długo naciągane czujność trolla)- teraz w dobie no-lifów i innych istot w necie takie osiągnięcie to majstersztyk podstępu i cwaniactwa. Ominąłem system tego oszusta i wskoczyłem na główną!

Tym samym, główną opanowała ekipa forum podróżerowerowe.INFO.



I kto jest superwymiataczem???? NO KTO!!!! Nawet nie sądziłem, że tak mi dobrze idzie w tym miesiącu;) A co chwalę się - jestem narcystycznym draniem i dobrze mi z tym! HA!

Z ciekawszych rzeczy - zabrakło mi 3km do 13 tysięcy:( I waham się iść czy nie iść jeszcze dziś na rower.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

znów w trasie z sakwami.... || 76.51km

Czwartek, 13 grudnia 2012 · Komcie(4)
Kategoria Na Zaborze
Do tego wyjazdu zbierałem sie już w środę, ale jakoś mi sie morale rozjechało. Niby nie jest to jakiś "wow" wyjazd, ale miałem ochotę po tyych całych motaniach sie i jeżdzeniach rowerem do Warszawy na wycieczke gdzies w innym kierunku na luzie, jakoś tak totalnie w innej, nazwijmy to, tematyce.

tyle było jak ruszałem
Rano szybki kurs na rynek po ryby. Miało być kilka rybek dla szwagra, a wyszło ponad 5kg ryby w jednej sakwie i prawie tyle samo w drugiej innych rzeczy. Było więc co wieźć.

W Legionowie ruszyła akcja - piesi na ścieżki. Po interwencjach zaczęto odśnieżać ścieżki rowerowe dla odmiany - Nie odśnieżając chodników.

Cudnie. Już ja bym im nie bronił jak idą, niech idą tym asfaltem. Tylko na litość boską jakoś sens niech w tym marszu zachowają. A tu raz po lewej idzie a raz po prawej a raz na wprost a raz na skos.
Ja w ten rozdeptany śnieg nie chce jechać. A tu ci baba z siatami wali środkiem mówisz przepraszam a ona:



"przecież ma pan tyle miejsca!" - ręce opadają. Czemu to my mamy traktować pieszych jak ułomnych? Jak ja się bujam w śniegu po pół obręczy to się kierowcy nie użalają nade mną. Skoro już odśnieżyli jakiś skrawek chodnika (ścieżki) to uczmy się z niego korzystać wspólnie. Szkoda, że nie ma u nas nawyku chodzenia prawą stroną.

No, ale nic. Pojechałem w LAS. Przez Chotomów ominąłem sobie górki w Rajszewie. Las piękny! Zimowy cichy i pachnący ściętym drzewem sosnowym. No normalnie czuć w lesie święta.

Ta żywica tak pachnie! Rower z bagażem prowadzi się fajnie tak do 17km/h. Biorąc pod uwagę, że jadę lasem, jest lekko wyślizgana droga pod kołami to przynajmniej nie czuć wiatru.


Kiedy wyjeżdżam na trasę do NDM, masakra. Wiatr w twarz, temperatura na łeb leci i motywacja popełnia Harakiri i Sepuku na raz! Do Nowego dowru jadę 15km/h i co 4km zatrzymuje sie na przystanku choćby na 3 minuty aby ogrzać się za wiatrem.

Idzie mi tragicznie ten odcinek!

Dopiero od Mostu nad Narwią jadę żwawiej bo i wiatr zaczyna sprzyjać. Przez zaśnieżone boczne uliczki mknę delektując się zimą i nareszcie nie jest mi zimno! Jadę sobie, lekki lód pod kołami, mleczna droga - ha no taką jazdę to lubię! I te urokliwe boczne drogi!

którą wybrać?


Małe tico a trąbiło na mnie! Jednak myśle bardziej, że ostrzegawczo bo szklanka była nieziemska na tym odcinku leśnej asfaltówki

Powrót do domu już w zdecydowanie lepszej pogodzie. No i 1/5 z wiatrem w plecy a reszta z bocznym prawym




nogi same pedałowały w takim słoneczku.


Przed Legionowem na technicznej drodze zachodzi słońce i temperatura leci w dół.

Dojechałem lekko zmrożony ale nie wstrząśnięty!


Zacnie było !


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

WAŻNE!!! || 20.94km

Środa, 12 grudnia 2012 · Komcie(17)
No słuchajcie chyba naprawdę jest coś nie tak z tym kończącym się światem, bo same dziwa i mary!

No po pierwsze mara-dziwo zalegam z wpisami na BS!
Hańba!
Ja, ten który ma poczytalność, co porusza naród? JA? Zalegam - no zalegam jako ten śnieg grubą warstwą! No więc łajam się przed wami umartwiam i odśnieżam bikeloga rzutkim zdawkowym wpisem o tematyce wszelakiej subtelnie przyprószonej żartem i groteską.

No po drugie mara-dziwo bikeloga zaatakowało ZUO! Donoszą mi dobre ludzie ze świata (bo ja samych Vipów po Europie znam), że mi coś hakuje bikeloga. Że mi i im coś nie teges tego bloga. Zaraziłem się chyba od forum podróżerowerowe i to w dodatku INFO! Ha! Pousuwałem ankiety, i banner jedynie słusznego forum, ale nadal nic.
Dziś eksperyment z "nowym" szablonem z domyślnych w BS. Zgłaszać mi czy nadal was g-chrome pieści i mąci wam że jestem hakerem!

Ja ledwo HTML znam a tu wali gugiel ludziom w oczodoły, że ja im implikuje oprogramowanie i ich infekuje!

koc

No koc by się uśmiał!

WAŻNE:
Jeśli twoja przeglądarka drogi czytelniku nadal ci komunikuje coś złego jak wchodzisz na mój bikelog, omiń ostrzeżenia i wpisz mi w komentarzu, że nadal tak się dzieje! Trzeba się im dobrać do d..:)




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew