Na uczelnie - Oddać prace promotorowi

Poniedziałek, 17 września 2012 · Komentarze(5)
Kategoria Na uczelnie
Wyjazd rano SKM na uczelnie oddać pracę promotorowi i co? Nie ma go;) Fajnie!
Do tego jakiś kongres geologiczny jest na wydziale i nikogo nie ma tam gdzie być powinien... to jak łapanie myszy w młynie.

No nic w końcu oddałem prace w sekretariacie z karteczką a mailowo poinformowałem zainteresowanego (mam nadzieje), że moje wypociny czekają.

Drugiego człeka również nie zastałem. Potrzebuje u niego wydrukować sobie to co zrobiłem w pewnym programie. Dzwonie i wiecie co? On mi wyskakuje z PDF, to kuźwa nie mógł mi tego na początku powiedzieć, nie grzebałbym się z tym i pobrał PDF-y i już sobie we własnym zakresie wydrukował....


Tak czy inaczej wszystko idzie zgodnie z planem i może do końca października będę już magistrem! HA!

Pierwsza korekta pracy MGR

Sobota, 15 września 2012 · Komentarze(2)
Rano, mimo pogody co najmniej nastrajającej depresyjnie, wybrałem się z Agnieszką na rower. Ona do pracy a ja odebrać i nanieść poprawki na pracę mgr, którą przeredagował mój ojciec pedagog lingwista;)

Nie było źle, w poniedziałek wiozę materiał do zbadania merytorycznego do promotora.

Rowerowo? Hmm jesiennie, tak rankiem i wilgotno czasem nieźle już w ręce chłodno. Wiem, że będą i cieplejsze wieczory i ranki, ale czuć, że lato już definitywnie odchodzi...

Nocny rower i koncert fontann

Piątek, 14 września 2012 · Komentarze(0)
Kategoria Pojeżdżawki
Wyjazd połaczony z odwiedzinami kolegi w Wieliszewie.

Najpierw pojechałem do Wieliszewa, gdzie spotkałem się z kolegą jadącym na wschód Polski. Później kurs do Chińczyka po jedzenie i do Agi do pracy aż wreszcie po pracy ruszyliśmy do Warszawy na rower.

Wyjazd fajny w towarzystwie kolegi z Serocka (zamieszkałego w Stolicy obecnie). Mogliśmy troszkę się nagadać posłuchać opowieści o wyjeździe do Norwegii i usłyszeć jaki asortyment będzie miał jego nowy sklep rowery jaki zakłada.
Nazwę już ma:crazy-bike
Okazuje się, że sklepik jaki powstaje będzie bardzo ciekawą alternatywą dla nas i dla allegro. Blisko, dostęp blisko bo kolega z Wawy a i spory asortyment jaki planuje sprawia, że pewnie zainteresujemy się zakupami u niego.

Rowerowe rozmowy i opowieści przerwała wizyta przy fontannach. Nawet nie spodziewałem się tak przepięknego koncertu fontann. Wizualizacje multimedialne rzucane na mgiełki wody a do tego muzyka i masa kolorowych słupów wody kołyszących się i wirujących w ciemnej nocy. SUPER!

Leki to dożywotni abonament na zdrowie!

Piątek, 14 września 2012 · Komentarze(1)
Poranne hasanie po mieście za sprawunkami. Ostatnio mniej pisze, za to więcej piszę w MGR, obym niebawem miał już ten tytuł za sobą, bo zgine w tych notatkach zapiskach i książkach:)

Byłem w aptece i za leki dałem 113zł! Zgroza! Z czego moje powiedzmy starczą mi na 2 miesiące to daje na oko jakieś 40zł miesięcznie z dużym hakiem. No samo się na usta ciśnie, że leki to taki płatny abonament na zdrowie. To jak opłacanie Juventusa, czy Impela, aby cię chronił przed złem.
Niby jak nie zapłacisz może ci nie będzie nic, ale...

Jesień pełną gębą moi mili tyle wam powiem. Dziś tak zimno było rano, że zastawiałem się czy nie wrócić sie po rękawiczki. Dałem radę, choć ubiór jaki włożyłem, był na granicy "w sam raz" i "zimno mi trochę".

Szybko to lato przemineło... wiem z jakiego powodu nawet. Cóż, nie będe płakał nad rozlanym mlekiem, trzeba iść do przodu. Każde w życiu doświadczenie dodaje nam bonus do doświadczenia. Być może w następnych decyzjach będziemy bardziej świadomi swoich wyborów i nie popełnimy znów tego samego błędu.

Warszawa w deszczyku drobnym

Środa, 12 września 2012 · Komentarze(0)
Wycieczka na uczelnie. Zdecydowałem się na SKM i w sumie chyba nie żałuje. Przez ten zasrany objazd metra koło syrenki muszę rower nosić po wielkich schodach, albo 10 minut stać na tymczasowym przejściu dla pieszych, gdzie żaden kierowca nie chce mnie puścić.

Powrót można sobie zaserwować w tym miejscu ulicą lub jak ostatnio czynię, przez Starzyńskiego i Pragę.

Odbiór prezentu dla Agnieszki i pierwsze jego testy wypadły pomyślnie. Trzeba teraz się nauczyć w praktyce używać to cacko z 16,5 mln pixeli:)

Po południu (już miałem napisać pod wieczór ale się powstrzymałem) po Agnieszkę do pracy. Zjawiskowo! Na pusto bez sakwy rower szybciej leci:D - eureka;)