pracownia magisterska - czyli pismak!

Wtorek, 28 lutego 2012 · Komentarze(2)
Dziś zdecydowałem, że miast jechać gdzieś na rower pojadę do swojego dawnego aczkolwiek wyremontowanego pokoiku w domu numer dwa.

Pisanie magisterki, ech gdyby pisała się sama...
gdyby słowa spływały na wirtualny papaier tak szybko...

pamiętacie ten kawałek?

[paktofonika]

Gdybam gdyby to nie było na niby x2
Gdyby, gdyby to nie było na niby
Gdyby świat cały
Obrósł w niebieskie migdały
Gdyby Magik był doskonały
Gdyby podziały gdzieś się podziały
Gdyby ryby głos też miały
Kaktusy na dłoniach by wyrastały
Gdyby po Ziemi stąpały ideały
Biały byłby czarny
A czarny biały
Indywidualnie na życzenie upały
Wciąż smakowały te same specjały
Minerały każdej skały
Szlachetne jak kryształy
A wszystkie kawały
To tylko kawały
Gdyby czyn był godny chwały


Gdyby ...

Powrót w deszczu i po śniegu - jak dotąd sądziłem, ze te dwa żywioły się wykluczają;P

Na jutro planuje coś ciekawego

Nie powiem, tylko wtajemniczeni wiedzą;)Do zobaczenia tam!

Na uczelnie i taaaaaki wiatr!!!

Poniedziałek, 27 lutego 2012 · Komentarze(2)
Kategoria Na uczelnie
Wahałem się, a nawet ostro się wahałem czy jechać dziś na uczelnie. Zapowiadali zimny silny wiatr.
Kurtka puchowa po praniu przypomina flak, i obawiam się że jej właściwości nigdy nie będą już takie jak były. Niby regularnie rozbijam puch rękami rozszarpuje te paćki i kupki wewnątrz niej, ale jakoś wolno to idzie i nie wiem czy to przyniesie taki puszysty efekt jaki bym chciał.

Zmuszony bylem więc jechać w Bergsonie a pod spodem 3 warstwy w tym jeszcze jeden windstoper. O ile z wiatrem bywało mi za ciepło i troszkę się przegrzewałem o tyle w drodze powrotnej konfiguracja się sprawdziła.

Na uczelnie dziś pojechałem na Accencie. Oczywiście po tylu miesiącach nie jeżdżenia musiałem sobie od nowa konfiguracje pod tyłek ustawić a początkowo i tak nie czułem się w 100% komfortowo. Droga jednak się opłaciła, bo zacne 3 ze statystyki było warte pojechania na uczelnie a nie gdzieś z wiatrem.
A był dziś zefirek w du.. oj był. Aż kusiło rano pojechać gdzieś na Radom albo Warkę;P

W drodze powrotnej za to miałem ostry trening siłowy. Nie dość że opona 1,9 Kenda Karma na tyle, to jeszcze silny wiatr. 17-15km/h przez 25km, to było zbójeckie przedsięwzięcie

Cholera marzec idzie;/

Niedziela, 26 lutego 2012 · Komentarze(5)
W tamtym roku już 11 i 16 marca miałem za sobą 144 do Siedlec i 180 do Włocławka - czy ja się tak obijam, czy po prostu pogoda tak nie sprzyja;) Nijak nie czuje mocy wewnętrznej aby porwać się na taki dystans;/

może jak te śniego-zamiecie miną... bo obecnie to bez weny;/

Do serwisu na mieście stołecznym - po raz pierwszy i... ostatni

Sobota, 25 lutego 2012 · Komentarze(6)
Kategoria Pojeżdżawki
Odbiór Accenta z serwisu. Polecony serwis, a sprzęt urwany na maratonie, więc zglosiłem się tak jak kazali zwierzchnicy.

Z serwisu jestem zadowolony, rower zrobiony gra, więc warsztatowo wszystko ok. Tu mogę polecić.
Cena i obsługa. Drażniąca postawa kolesia szefa, ironiczny ton i traktowanie z góry bardzo mi się nie podobało. Miałem wrażenie, że naśmiewał się w duchu ze mnie. "A co to za marka? - a...akcent? Hmm no ok pomyślimy"
Ja rozumiem, że najwięcej pieniędzy zostawiają mada-faki na super meridach, specach itd. Brykach z oponami 2,5` itd. Ale to, że ma mój rower bagażnik, błotniki to nie jest powód aby traktować mnie z góry.


"A z tymi koszyczkami (noskami - dla nie wtajemniczonych gwary prostackiej) to ty do lasu wjeżdżasz?" - NIE kurwa maliny zbieram! Napierdalam na grzybobranie i w wolnych chwilach lobię nimi zaorać pole!
"niebezpieczne te koszyczki z paskami są" - tak samo niebezpieczne jak SPD gdy się za mocno sprężynę ściągnie albo ubrudzi się blok i zatrze w pedale.

No i cena... "no przerzutka 180zł - deorka ale ci za 130 obniżę"
"ile? Przecież cena była 130 na niej jak ją pan zdejmował"
" no tak ale to u nas tyle a na allegro po 180 chodzą..." - toś się człeku z powołaniem minął chyba, albo ja mam inne allegro. Bo klasyczna deorka i to podejrzewam nie model 2011 tylko jakaś 2010, kosztuje mniej niż 130 na allegro.

"a ten amortyzator to działa?" - nie kurwa jest na kuroniówce i wpierdala M&Ms; przed telewizorem "Chyba się już trzeba zastanowić nad nowym, ma straszne luzy i te golenie takie wytarte, korozja wejdzie" - No Panie ładny. XCR miał niefortunnie malowane golenie na czarno swego czasu - nie moja wina. Ma luzy, owszem a korozja i tak wejdzie, jak się nie będzie jeździło... No CZYMAJCIE MNIE ta rozmowa prowadzi donikąd.

Ja rozumiem, nie wyglądam PRO, mam obcisłe gacie, ale to nie jest 100% pro. Nie mam karbuna więc nie jestem pro. Jeno pomiarkuj ludu prosty, co napierdalasz tymi kluczami w rowerowych serwisach, że człek czasem wie co ma i z czym co się je i na BOGA!!! Nie róbcie z nas idiotów, większych niż sami jesteście, bo naprawdę możecie szybko stracić klienta.

Ja do tego serwisu nie wrócę, no chyba, że nie wiem. Urwę pół widelca 20m od wejścia. Bo obsługa jaka tam pracuje to o pomstę do nieba woła. Zresztą chyba tak jest bo kościół mają przez ulicę...

Ech 200zł poszło, za wymianę haka + przerzutka + taśma na obręcz + dętka + miła rozmowa;/

Jak uważacie Dużo?

Akwarium na rowerze? Nie wierze!

Piątek, 24 lutego 2012 · Komentarze(0)
Dziś dzień pt. Akwarium. Nie ze względu na wodę na chodnikach/ścieżkach/ulicach. Powodem jest przebudowa akwarium w pracy u Agi. 100litrowe akwarium miało do tej pory całą masę glonojadów i całą masę gówna na dnie. Było nieco, zapuszczone a czas nastał najwyższy aby się pozbyć syfu.

No więc odłowiliśmy z 15 glonojadów różnej maści i u zaprzyjaźnionej (nowo-poznanej-sympatycznej) pani w sklepie wymieniliśmy na rybki. Dostałem jeszcze pompkę do czyszczenia i dokupiłem termometr do akwarium. W planie jest jeszcze wymiana tylnej płyty na jakąś ciekawą fakturę, aby ożywić całość.

W sumie dzień typowo awaryjny, ale wkręciłem się w to!

A wy macie akwaria?

na uczelnie - łączone z PKP

Czwartek, 23 lutego 2012 · Komentarze(0)
Na uczelnie troszkę PKP troszkę rowerem. Na gdańskim standardowo - wypadek. Jakiś typ owinął się wokół latarni wozem. Nie wiem jak, bo drugiego samochodu nie było.

Droga od Dw.Gdańskiego - w pięknym słońcu! W porównaniu do tego co było rano to wiosna albo inny wymiar.

Zajęcia do 18ej, a potem powrót przez Pola Mokotowskie. Nie wiem jak ludzie przez to chodzą, po roztopach wszystko pływa. A trawniki w wodzie i chodniki w wodzie i ja ponad wodą...

W metrze i KM tłok...

rower wodny

Czwartek, 23 lutego 2012 · Komentarze(1)
Jechałem dziś z Agnieszką do pracy i strasznie lało. Lało nieomal tak strasznie, że aż strach się bać. Jakby ktś wiadrem do wentylatora walił.

Jednym słowem co?

Gówno! - cała masa innych gówien na trawnikach!

A do tego woda;) - KUPA_ZUPA na chodnikach;/


pozdrawiam z suchego mieszkania - na na na na!!!