Wakacje trwają. Ludzi w sklepie sporo mniej. Za to gorące dni nadal wyciskają mocno siły. Dzisiaj był jakiś wiaterek, więc dobrze było przynajmniej wyjść na zewnątrz.
Wakacje trwajcie tylko dajcie chwilę oddechu od upału, przynajmniej nocą ????
Ruszam z nowym ekstremalnym eventem w grudniu. Castle Ultra Race czyli zimowa przygoda na zamku w Ciechanowie.
Trasa MTB dla ludzi o mocnych nogach i lubiących wyzwania. Dwie trasy do wyboru i wspaniałą zimowa przygoda ?❄️❄️?
Szybka wizyta na działce zanim rozpocznie się dzień. Kolejny upalny dzionek. Żar się leje. Dziś pomaga wiatr, bo daje odetchnąć, ale na rowerze pod wiatr to masakra. Tak wiem wiem, że na elektryku to łatwo. Ja wiem... Ale jak się
Urlop w sumie pracowity, musiałem ją działce trochę podziałać. Co nie zmienia faktu, że przyjemnie sobie dłubałem. Szopka zbudowana w 90 %. Teraz czas pracy a potem druga część odpoczynku, tym razem solo w górach 550km ?? w planie jest przejechanie trasy Poland Gravel Race po trasie, tym razem z nastawieniem nie na liczenie czasu, co na podziwianie widoków i gór.
W stolicy upały, źle się czuje jak tak gorąco, ale podczas jazdy rowerem nie czuć aż tak gorąca.
Znacie mnie z bikeloga jako Księgowy, ale tak naprawdę nazywam się Adam. Jestem grzesznikiem i grzeszę "cyklicznie" od 2007 roku. Nigdy nie wygrałem, żadnego maratonu, ani nie zdobylem podium w niczym co mogłoby sie kwalifikować, choćby do medialnego szumu ale mam kilka rzeczy, które uważam za swoje małe "zwycięstwa"
Moje skromne osiągnięcia.
Najwięcej kilometrów po górach: 300km i 4000m przewyższeń w 24h.
Najwięcej km z sakwami: 255km w 24h 2007r. Szwecja
Najwięcej km w 24h: 503km czerwiec 2014
Najwięcej km "na raz": 528km w 25h25minuth 2014 r.
Najniższa temperatura w jakiej jechałem: -22stopnie
Najwięcej km w silnym mrozie: 100km przy -18stopniach
Łączny przebieg od 2007 - 101 tysięcy kilometrów.