Do pracy rowerem
Kolejne kilometry gromadzę w terenie, a jak czas pozwoli może coś wiekszego pojadę. Obecnie jednak problemem jest zagospodarowanie syna. Więc czasu na rower mam tyle co dojazd do pracy.
Syna nie mam, ale po roku genialnej egzystencji (przy całym zachowaniu proporcji) z pewnym czworonogiem, wiem, że czasem warto nie mieć czasu :)
Trollking 21:12 wtorek, 30 kwietnia 2019
"nie masz czasu na rower? Musisz wstawać wcześniej" tak mi ktoś kiedyś napisał:)
Ksiegowy 09:02 wtorek, 30 kwietnia 2019
"Obecnie jednak problemem jest zagospodarowanie syna. Więc czasu na rower mam tyle co dojazd do pracy. "
teich 07:12 wtorek, 30 kwietnia 2019
Wielu to zna z autopsji. Niestety im syn będzie wzrastał w latach tym czasu dla siebie będzie mniej. Do momentu gdy zacznie chadzać sam swoimi ścieżkami. No ale przecież to nie ostatni potomek.