kolejne dni na froncie
Czwartek, 26 lipca 2012
· Komentarze(0)
Kategoria Po Agnieszkę do pracy
Kontynuacja sagi "Przesilenie" Rano z Agnieszką do pracy a pod wieczór ponownie z AGą z pracy. Planowany był nocny rower w Warszawie ale 2 kapcie na trasie do domu chyba skutecznie unieszkodliwiły moje zapędy. Musiałem przeoczyć kolec bo drugi kapeć był nie cały kilometr po pierwszym.
W ciągu dnia, marazm w pustym mieszkaniu, bezcelowe przeglądanie stron www, oglądanie filmów na YT totalnie bez celu. Szukam sobie miejsca, układam się do kupy, przeczekuje silne natarcie złego frontu wroga i czekam na możliwość kontr-ataku...
Na razie siła wroga niezmiennie powoduje, że stacjonuje w koszarach...
W ciągu dnia, marazm w pustym mieszkaniu, bezcelowe przeglądanie stron www, oglądanie filmów na YT totalnie bez celu. Szukam sobie miejsca, układam się do kupy, przeczekuje silne natarcie złego frontu wroga i czekam na możliwość kontr-ataku...
Na razie siła wroga niezmiennie powoduje, że stacjonuje w koszarach...










