| Dystans całkowity: | 6937.77 km (w terenie 434.39 km; 6.26%) |
| Czas w ruchu: | 196:17 |
| Średnia prędkość: | 11.95 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 35.30 km/h |
| Liczba aktywności: | 367 |
| Średnio na aktywność: | 18.90 km i 1h 55m |
| Więcej statystyk |
* szarlotka
* zupa pomidorowa
* kotlety mielone
* makaron - zwany potocznie kluskami
* czekolada wedel x2
* Przystojny rowerzysta x1 (JA:))
* Super Laska na rowerze x1 (Aga))
Taki był dzis skład wycieczki po zapasy do rodziców;)
po zakupy Rano ...
Po Age do pracy po ciemku i przez Legionowo przystanek do domu:D
[edit} dystans agi licznika pokazal więcej niż wpisałem więc zmieniam dystans
Dziś opracowaliśmy krótszą trasę do Agi pracy. Szybsza, jest terenu troszkę ale zimą może być nieprzejezdna - ech gdzie sie podziało te 12km do pracy?:D
Dziś Tokaido na czas wciaż jesienny nabył kapcie czarne z accenta i accentowe przednie koło - podyktowana zmiana jest moim zajebistym wizualnym kapryssem:D
previous...

now!
W biedronkowym świecie kupowania;) Po pracy, po ciemku, po prostu rower!!!!
Na uczelnie rano jadę znów PKP, z wielu powodów, przede wszystkim dlatego, że towarzysze Agnieszce w porannych zakupach a poza tym musiałem na miejsce dotrzeć w miarę szybko. Korzyści jest więcej bo jadę nowym ELFEM SKM od Legionowa i ogólnie pozytywnie mija mi podróż.

W stolicy poplątałem drogi i troszkę nadrobiłem za wiele, ale testowałem odcinek od Dw gdańskiego do Ulicy Górczewskiej co nie doprowadziło do sensownego efektu - jak mówię pomotałem się nieco.
Na wydziale oddaje wreszcie indeks i dostaje zajebista naklejkę uprawniającą mnie do ulg do marca tego roku:) Uff jestem bezpieczny:)
Powrót już w całości rowerem nudną trasą conajmniej... Na modlińskiej jeszcze przed szczytem komunikacyjnym, więc jedzie się przyzwoicie.
Po drodze, zachaczam o dom i po chwili oddechu wbijam do Agnieszki do pracy, skąd zabieram jej poranne zakupy i znów wracam do domu, gdzie właśnie popełniam ów opis;)
Niebawem znów ruszam do niej tym razem na zakupy wieczorne i odebrać ja z pracy:)