Księgowy | strona 134 | Księgowy

Szósty dzień tygodnia || 45.00km

Sobota, 11 maja 2019 · Komcie(1)
Sobotę wstępnie zapowiadali burzową. Jednak od rana nic nie wskazywało na deszcze, poza tym, że było strasznie parno i duszno. Poranek z synem i żoną i zabawy w domu. Gdy nastała dwunasta - słownie południe. Syn chylił się ku upadkowi (drzemce południowej), a ja przyodziałem trykot i poszedłem na rower. Było naprawdę fajnie. Nawet wiatr mi nie przeszkadzał. 

Zdecydowałem się wyznaczyć w realu odcinek przy samej tafli Jeziora Zegrzyńskiego. Odcinek bardzo trudny technicznie i malowniczy zarazem. Sporo wąskich singli tuż nad taflą Jeziora i sporo wąskich technicznych zjazdów po korzeniach. Noga kręciła przyzwoicie a pogoda, mimo, że słoneczna łagodziła trudny lekkim wiatrem.

Reszta trasa była kolejnym odcinkiem specjalnym w okolicach Wieliszewskiej trasy Crossowej i znów sporo singli i podprowadzeń pod wydmy. Tegoroczna Legionowska Katorga zapowiada się imprezą bardzo wymagającą i mam nadzieje, że trasa, któą wyznaczam przypadnie do gustu zawodnikom i zawodniczkom!

90 kilometrowa pętla po okolicy obfitująca w największe smaczki okolicznych lasów i pól. 



Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Czapkins i handling || 1.00km

Sobota, 4 maja 2019 · Komcie(4)
W pracy jak Bóg przykazał spędzam jeden z dni majóweczki. Sprawa o tyle znamienna, że sprzedawałem rowery. Pogoda był cokolwiek średnia, ale mimo wszystko kilka jednośladów udało się sprzedać. Sprzedałem również podkaszarkę dwu - sów (suf?) firmy National Amrerican Concept i dwa oleje do owego Conceptu... Trawa to sucz, która jak zacznie rosnąć nie chce przestać. I ludzie jak w piosence Listy piszą oraz Trawy Koszą! 
Tego dniu w namiocie - udało mi się również dosłuchać audiobooka. MIałem kilka rowerów do złożenia, więc z telefonu leciał Audiobook(czapkins), a ja pracowałem w pocie czoła i pach. W sumie nie bardzo szło się spocić bo pogoda była typowo majówkowa czyli średnio 15 stopni jak mniemam. 


Niemniej jednak sprzedaż rowerów jest sporo niższa niż w klasycznym sklepie rowerowym w tym okresie. 

Grilla mogę tylko powąchać z nieodległych gospodarstw domowych. 


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

W lesie w zimną majóffkię || 40.00km

Piątek, 3 maja 2019 · Komcie(1)
Kategoria kuweta
Tego dnia rano padało. W sumie nie sądziłem, że uda się wyjść na rower, ale wreszcie wyszło słońce a synb chylił się ku upadkowi (szykował się na drzemkę około 12-13). To był tem moment, gdy opuściłem dom i... o-e-sus jak sie zdziwiłem. Jak było natenczas zimno. Mimo słońca wiatr przeszywający. Zaletą jazdy w lasach jest to, że mniej wieje, ale dojazd do lasu nie był taki ciepławy jak by się zdawało patrząc za okno. odcinek specjalny Sahara.

Trasy wybierałem związane z Legionowską Katorgą. Objechałem tego dnia dwa odcinki specjalne a na koniec zrobiłem sobie luźne pedałowanie po luźnych szutrach w lasach. Na single, podjazdy i łojenie pod górę nie miałem już sił. 
Zdjęć nie ma za co przepraszam!



Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

LEGO KOLEGO DEJOF || 0.00km

Czwartek, 2 maja 2019 · Komcie(2)
Dzisiaj wstałem lewą nogą. Jakoś tak niby mi się dobrze spało, ale coś nie grało. Wypiłem kawę, młody nieco marudził, al egdy wyjrzałem za okno wszystko zrozumiałem. Już wiedziałem co nie gra. Pogoda za oknem nie grała. To znaczy jakby grałą ale nie moją symfonię. Odwiozłem młodego do żłobka i wróciłęm do domu. Lekka niepotrzebna naerwówka z żoną i plan na dzisiaj? Sprzątanie balkonu. Nie rower, to choć w ten sposób z naturą spedzę czas. 

Przed blokiem mamy dziedziniec, gdzie kurzy się niemiłosiernie i po ostatnik orkanach, Viktorach i Oliwiach (nazwy orkanów?) wszystek kurz wefrunął na nasz balkon. Brakowało tylko żeby tam, nasrać. Choć w sumie jeden odważny gołąb spełnił powinność na parapecie. 

No to odkurzacz w dłoń i szmatex i szurex burex. Późno rozpoczynamy sezon balkonowy, ale o chronicznym braku czasu chyba wspominałem już. Kupię czas na kilogramy - jakby ktoś miał:)

Resztę dnia spędziłem z synem, na wszelkich sposobach zabawy i tworzeniu nowych modeli z klocków lego. Dla młodego najważniejsze aby urządzenie miało:
a) koła
b) zębatki


Udało mi się również podrzemać, gdy młody zapadł w objęcia morfeusza. Jednym słowem - miałem dej ofa.



Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Pierwszy dzień maja - piachu zgraja || 30.00km

Środa, 1 maja 2019 · Komcie(1)
Kategoria kuweta
Piękna słoneczna pogoda sprawiła, że ten dzień był od rana bardzo przyjemny. Udało się z rana pobawić z synem. WYszliśmy na spacer i nowo zakupionym walcem, równaliśmy drogę przed blokiem. Przyjemnie na słoneczku spędziłem poranek. 
Około dwunastej, syn ma drzemkę, więć ubrałem się w trykocik i pojechałem do lasu. Mimo słońca wiaterek był dość chłodnawy. Jechałem jednak w całości na krótko, ponieważ w leśnych głębinach mniej wiało, a i trud wkładany w pedałowanie był większy. 

Sprawdzałem tego dnia odcinek specjalny na Legionowską Katorgę - pieszczotliwie nazwany Saharą. 
Jak nazwa wskazujue jest tam sporo piasku więć i trud włożony w pokonanie odcinka sporo większy. 
Końcówka znów po płytach betonowych, dla wibracyjnego treningu całościowego:)

Druga cześć dnia to wypad z żoną i synem do lasu na "pociągi". Oczywiście kopara, walec i wywrotka poszły w ruch i walcowaliśmy drogę w lesie. Zabawa na dziesięć fajerek do dziewiętnastej. Nie mogliśmy małego z lasu wygnać do domu, bo "musiał walcować". 




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Nowości Blogowe - rozruszać kości. || 27.00km

Wtorek, 30 kwietnia 2019 · Komcie(2)
Ostatnio w dyskusji o maratonie Wisła 1200 koleżanka skarżyła się na płyty betonowe na pewnym odcinku. Lekko to bagatelizowałem, ale dzisiaj pojeździłem po lesie i pojeździłem drogą wodociągowa po płytach w lesie. I wiecie co? Ło matko - miałą racje. Amorek się napracował, ale po kilku kilometrach tej płytaniny myślałem że mi plecy odpadną. Świetny trening całościowy bo miałem wrażenie że mam całe ciało napięte i każde ścięgienko.

Miałem dzisiaj misję podlać Kwiatki u rodzicieli, ale skorzystałem z okazji, że słońce było od rana i pojechałem sobie polatać po lesie. W sumie, po prostu chciałem się przejechać, aby nie załatwić sprawy bez dokrętki. 

Na Blogu pojawia się formularz kontaktu. Coraz więcej imprez organizuje i masa osób do mnie pisze, a nie mam FB i teraz będzie im łatwiej. No wam w sumie też - chyba. Mało tego dostajecie narzędzie do szybciej bezpośredniej pogaduszki ze mną, lub zadania nurtującego was pytania bez potrzeby czekania aż łąskawie zajrzę na bloga. Komunikator pojawi się u mnie w telefonie, i gdy napiszecie powinno powiadomienie wpaść na "mobajla".
Oczywiście nie musicie zakładać profilu - piszecie po prostu a GG samo zakłada profil tymczasowy i nadaje numer. Dobrze więc by było się przedstawić, bo wyskoczycie mi tylko jako osoba z ciągiem cyferek i będę musiał zgadywać płeć wiek i stan cywilny:)

Ulala - Księgusiu - ale nowości:)

Biorę się za Nową imprezę - maraton Legionowska Katorga 24 h już w 10 sierpnia! Dystans okrążenia to aż 90km w terenie!
Nie będzie nudy, nie będzie miało. Będzie kurz pot i łzy! Trasa to single, piaski, wały, wydmy i masa ciekawych terenów w okoliczncyh czterech kompleksach leśnych. 

Formuła zawodów ?
ŚLAD GPX - Nawigacja w terenie to inny wymiar zabawy w MTB!








Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Do pracy rowerem || 32.00km

Poniedziałek, 29 kwietnia 2019 · Komcie(3)
Kategoria Do pracy!, kuweta
Znów udało mi się pojechać do pracy rowerem. Znów udało się pojechać terenem. Znów prawie byłem na 8:30 na wystawianie E RE SA. Znów byłem prawie jak trzeba. 

Kolejne kilometry gromadzę w terenie, a jak czas pozwoli może coś wiekszego pojadę. Obecnie jednak problemem jest zagospodarowanie syna. Więc czasu na rower mam tyle co dojazd do pracy. 


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Szosowa Włóczęga - maraton turystyczno-szosowy. || 1.00km

Poniedziałek, 29 kwietnia 2019 · Komcie(4)
No i znów miała miejsce impreza organizowana przeze mnie. Start Szosowej Włóczęgi Zorganizowałem w Agroturystyce Żabi Raj w miejscowości Trzepowo. Udział wzięło w sumie trzynastu zawodników, choć osób przybyłych na miejsce było sporo więcej (Matki, Żony, Kochanki). Impreza miała charakter typowo integracyjny bez spiny. Spotkaliśmy się, pogadaliśmy i pośmialiśmy. W sobotę wszyscy ruszyli w trasę zdobywać pieczątki. Ci co chcieli ruszyć o ósmej - polecieli o ósmej. Główna grupa wystartowała jednak po pysznym śniadaniu:







Nowa metoda odwiedzania miejscowości przypadła ludziom do gustu. Polegała ona na wjechaniu do miasta i samodzielnym zdobyciu pieczątki z danej lokalizacji. Rzecz jasna wkradł się chochlik i wydruk karty okazał się mylny (była wersja pierwotna która uległa zmianie) Z uśmiechem przyjęli wszyscy te rozbieżności  i jak widać udało się coś ustrzelić. 





DLa niektórych osób, była to okazja do pobicia swojego jednodniowego rekordu nieprzejechanego dystansu, dla innych trening przez Maratonem Podróżnika. Jeszcze inni, po prostu pojechali zbierać gminy. Rodzina organizatora - korzystała z pieknej pogody (sobota rano) i relaksowała się.


Znajdź syna...:D


Później nieco pogoda się zbiesiła, i słońce ustapiło miejsca chmurom. Wziąłem więc aparat (samsung xcover 4) i poszedłem pocykać fotki.









Finał rozwlekł się w czasie. Osoby wracały o różnej porze, ale zawsze z uśmiechem na ustach. Wiele było dyskusji, kto gdzie i jak zdobył pieczęć w jakim mieście, oraz opisywano zabawne sytuacje, gdy ludzie bali się stemplować karty.


Najliczniejsza Grupa z Sierpca!

Był też smutny akcent imprezy. Witek (znany również jako HANS) z niewyjaśnionych dotąd przyczyn złamał nogę. Dla niego sezon się już zakończył. Śruby to wątpliwa pamiątka z mojej imprezy.


Podsumowując. Impreza zbiegłą się z pieknym Wschodem, stąd dość mała frekwencja. Mimo wszystko jednak udało się spotkać i są liczne głosy, że takiej turystyczno-ultraturystycznej imprezy właśnie brakowało. Całkiem inne podejście do długich dystansów, i furtka szeroko otwarta dla turystów. 

W planie mam kontynuowanie imprezy co roku w różnych miejscach na tych samych zasadach. Mam nadzieje, że będzie nas coraz więcej. W tym roku udało się po odliczeniu kosztów uzbierać 200 zł dla domu Dziecka w Chotomowie. Złożę zamówienie dla dzieciaków gdy tylko Siotra Dyrektor da mi znak czego im najbardziej obecnie potrzeba. 






Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Do pracy terenowo || 32.00km

Czwartek, 25 kwietnia 2019 · Komcie(1)
Znów udało mi się do pracy wybrać terenowo. Tym razem nie pojechałem na 8:30 tylko na 9. Nie dałem rady pojechać wcześniej aby wystawiać rowery z namiotu. Całe szczęście, że było już kilka osób i udało się wystawić jednoślady. W sumie dojechałęm 8;40 pomogłem dokańczać wystawianie a potem od razu rzuciłem się w WIR pracy. Tego dnia miałem 3 działy, Swój (małe AGD) Dział IT (kolega się rozchorował) oraz Dział rowerów. Latałem jak opętany pomiędzy tymi trzema kategoriami i handlowałem od tosterów, przez smartfony po rowery. 

Dzień ciężki, choć w ciągu dnia nie wiele się działo. 

Upalny dzień sprawił, że praca na namiocie zaczyna przypominać pracę w szklarni. 


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew