Księgowy | strona 142 | Księgowy

Iść własna drogą... || 48.00km

Czwartek, 16 sierpnia 2018 · Komcie(3)
Kategoria Pojeżdżawki
Dzień wolny to nie tylko czas dla siebie, to także zakupy i pomoc w domu. Od rana młody atakował. Zaczął od czwartej, gdy tylko wyspał się w swoim łóżku. Słychać było tylko pac pac pac a potem łup i już coś po mnie włąziło. No i mamy dziedzica w łóżku. Jeszcze ciemno o czwartej bo już schyłek wakacji, ale to nie przeszkadza w zabawie, bo Kulek już wyspany. Udało się go jakoś spacyfikować, aby jeszcze poleżał ze dwie godziny w miarę styatycznie, ale o 6 to już nie ma bata - czas na zabawę i bim bim.

Podrzucam juniora do dziadków i ogarniam zakupy. LIDL i szybkie decyzje. Mój maraton legionowska katorga lekko się rozjechał, ale nie poddaje się i zorganizuje to co zaplanowałem. Wycofała się dziewczyna od trasy biegowej, więc zrobię to w pierwotnej wersji tylko mtb 24h.

LEGIONOWSKA KATORGA 15-16 Września 

Po zakupach wyskok na rundę po okolicy. Dębę - Jachranka - Nieporęt - Legionowo.







Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Siadam na Nocnik - || 33.00km

Środa, 15 sierpnia 2018 · Komcie(3)
Mówią, że 3/4 wypadków zdarza się w domu. Po ostatnim domowym wypadku, głowa nadal boli. Uderzenie było mocne... lekki wstrząs mózgu pewnie możliwy. W sumie siniaka nawet nie mam ale obokała głowa i szyja. No jednym słowem grzmotnąłem w kuchni o glebę:P Wstyd, ale co zrobić, grawitacji nie oszukasz.

Nie zmienia to faktu, że cały dzień przesiedziałem w domu i nawet strzeliłem z synem 3h drzemkę aby dojść do siebie. Janek bawił się później do wieczora i na krok nie odstępował ojca.
TATA OĆ! i bez dyskusji. Musi tata siedzieć i patrzeć jak brum brumy jeżdżą, mało tego musi tata owymi również jeździć. I przejazdy i tunele z rąk budować. Instytucja ojca w życiu takiego człowieka jest kurcze ważna. To miłe uczucie, ale czasem człowiek chciałby mieć możliwość np zmiany pozycji w zabawie - niestety nie przejdzie. Baczność! I już. 

Udało się wybrać na rower wieczorem, po tym jak dziecię już utulone i wykąpane majaczyło w objęciach Morfeusza. 
Nowe opony są większe. 25 nie zaś 23c, Wydają się bardziej miękkie, i mam wrażenie, jakby ciężej na nich się jeździło. Minimalnie,, ale ciężej. Zaletą niewątpliwą jest jednak ich ochrona przed niedogodnościami drogi. Lekkie chrobotki, i tarki ładnie biorą. Pompuje je do 7,5 atm, bo boje się bardziej (mają przyjąć 8,5) prędkości raczej nie spadły.

Przygotowanie do BBT trwają, choć pewnie to nie to samo co zrobić 200... :)




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

O-e-sus || 1.00km

Sobota, 11 sierpnia 2018 · Komcie(2)
Sobota. Ten dzień zapowiada się w pracy. Od rana chodzę jak zombi i rozbijam sie o ściany, Totalnie jakoś nie jest to mój dzień. Biorąc pod uwagę że spędze dzisiaj 10h w pracy również nie czuje się kontent. DO pracy jadę na autopilocie, autem. Musze się podszczypywać, bo oczy mi się nad kierownicą zamykają. Za oknem leje, więc perspektywa polatania-sobie w niedziele jakoś się niebezpiecznie oddaliła. Może jednak zamiast sobie polatywać, warto przespać dobrze dzień? Może to by było dobre rozwiązanie? nie wiem sam. Bije się z myślami. Ogólnie ochłodzenie jest fajne, miała być burza, a tu tylko leje. Nic nie połamało, nic nie zalało nic nie urwało. Choć oczywiście TE FAŁ EN od rana pisze, że na ulicach Warszawy woda - no kurtka maść no pada, czyli woda. Lubie takie artykuły "napiszmy ludziom coś o czym wiedzą od rana jak tylko wdepnęli za próg. Może to tak jak z informacją o śniegu, że pada, jest niepisana zasada, że ktoś musi poinformować o tym świat pierwszy niż inni?
No więć już wiem - pada, i już wiem, że na ulicach jest woda. Nawet chciałem kurde parasol brać, ale po co - od wody się nie rozpuszczę.
W  pracy zaczynam od solidnej kawy i kupienia do niej mleka. W Kaufie - Kaufmagedon - ludziom sie przypomniało, że jutro niedziela nie handlowa. Kolejki o 8;30 jak za papierem w PRL.

Zastanawiam się czy w rowerze nie zmienić suportu, bo chyba mi cyka, nie wiem tylko czy ktoś ma klucz w okolicy, bo nie chciałbym oddawać roweru na serwis, tylko sam wymienić. Z drugiej strony kupować klucz, tylko do wymiany suportu?

Ech dylematy... stoja w pracy i popijam kawę, może jeszcze coś dzisiaj skrobne.



Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Zbiorowisko || 47.00km

Czwartek, 9 sierpnia 2018 · Komcie(3)
Kategoria Do pracy!
No to po kolei. W zasadzie kilka spraw się ostatnio pojawiło i trzeba to usystematyzować. Pierwsza zasadnicza z nich to nowa wersja cherry, która zmieniła barwy na czerwony mat. Teraz za koszt puszki szpreju mam Canyona Ultimejt. Heheh. Jednym słowem, prawie robi wielką różnicę, ale fakt jest faktem i kolor zmieniłem. A co tam - Co roku będe zmieniał jak mi się będzie chciało:D

Jest inaczej, a jak inaczje to człowiek się cieszy bo tak jakby miał nowy rower. No i morale rośnie itp;)

Do pracy czasem skoczę rowerem, ale nie zawsze ogarnę się z rana, bo na 8:40 muszę być w firmie aby wszystko ogarnąć po-włączać itp. Generalnie częściej się udaje pojechać niż jak pracowałem w Galeri Północnej. Tam z tym bywało różnie. 
DO BBT jeszcze troszkę, ale rower przygotowuje etapowo. Zastanawiam się nadal nad sakwą Ortlieb na kierownicę jako dodatkowe wyposażenie na trasę. 

Narazie decyzja jeszcze nie zapadła, ale zaletą sakwy jest dostęp, podczas jazdy do całego majdanu jedzeniowo-telefono duperelnego. Mówią mi, że to za dużo, że po co... nie wiem. Myślę, kombinuje. Faktem jest, że areodynamika się zmniejszy, ale może mając ciągły dostęp do przekąsek będę musiał mniej stawać aby coś sięgnąć... 

Pogoda za oknem jest taka jak każdy widzi. Upały nie ułatwiają mi sprawy, ale dojazdy do pracy usprawniły nieco moje ego i czuje się mocniejszy niż w trakcie odpoczynku po MP. W sumie nie wiem czy uda się jakąś 200tkę przed BBT zrobić, bo mam od groma spraw domowych i pracowych do ogarnięcia. Tym niemniej postaram się pojeździć trochę do pracy, aby dupka mi nie odmiękła od siodełka. 

Nadal nie mam równiez pomysłu co powinno być w przepaku na BBT - ktoś podpowie? W sumie nie wiem za bardzo na co się zdecydować;)


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Łu pau... || 84.70km

Piątek, 3 sierpnia 2018 · Komcie(1)
Kategoria Pojeżdżawki
No dobra ludki zasiadam do pisania, bo się zeszczę z natłoku wrażeń i pełnej głowy. Tyle się dzieje, że oszaleje... W nowej pracy młyn, od razu na głęboką wodę mnie wrzucili i albo sobie poradzę, albo utonę, albo... będę miał wyjebane. No nie umiem mieć wyjebanego, więc próbuje sobie radzić, ale to wygląda trochę jak nauka pływania, bez instruktora. Patrzysz co robią inni, robisz to samo i starasz się nie pójść na dno. 

Jest strasznie mało ludzi jest do pracy. Bardzo inteligentnie poprzedni kierownik, ustalił plany urlopowe, że teraz jesteśmy po 4 osoby na tysiąc metrowym sklepie. To sprawia, że:
a) indywidualnie można zarobić
b) indywidualnie można oszaleć
c) ludzie nie wyrabiają i są spinki.
[...]
d) jest upał...

No może w sumie upał to jest i bez tego, ale nie pomaga. Klimatyzowana sala fajnie daje wytchnienie, ale robi się 10 rzeczy na raz i wiadomo, nie ze wszystkim jesteśmy w stanie nadążyć. Miałem więc 4 dniowy maraton 4x 11h pracy, ale to na własne życzenie, bo w sumie mogłem powiedzieć, że chcę zacząć od pierwszego. Za darmo nie pracuje, zbliża się BBT, więc dodatkowa kasa się przyda. No i szybko okazało się że jeszcze szybciej zdobędę doświadczenie.

No to tak. Ostatnie dwa dni z "kwarteum pracowego jedenastogodzinnego", jechałem już autem. Po pierwsze primo, bo się za-e-ba-em w tym upale, po drugie potrzebowałem wytchnienia. Jak wiadomo dobry trening nic nie da jak się organizm nie zregeneruje. No to się regenerowałem w aucie jadąc do pracy we klimie. 

Skupmy się na BBT. 
Bilety mam już zamówione i będzie to jazda bez trzymanki, bo przyjeżdżam w piątek rano (nocnym) i startuje w piątek na noc :) Czyli będe spał w dzień. Nie mam pokoju wynajętego nigdzie, tylko znajomości i kilka przysług do odberania, i będę koczował w pokoju Rowerowego Lublina "Na waleta". Pewnie uwale się na podłodze i prześpię kilka godzin w pokoju u chłopaków.

Dzięki uprzejmości Memorka mam pokój na mecie w Caryńskiej. Moim zadaniem więc będzie "tylko" dojechać. Mam cichą nadzieje, że przez to, że wyjadę wcześniej uda mi się nie spędzić na imprezie tygodnia i nie przyjadę na samym końcu stawki.
Mocowanie do sakwy na kierownicę już zamówiłem i pierwsze listy zakupowe mam. Gps, wstępie czyta ślady... rower co prawda wymaga poprawek, ale do startu będzie chyba wszystko na tip top.

Dzisiaj wyruszyłem z samego rana jak tylko się dało - czytaj o 10 jak zrobiłem zakupy.  - trafiłem na super pogodę;P Nie padało i było 45 stopni w słońcu. Nic tylko jechać. Jechałem i jechałem i popijałem napój z kreatyną (wiecie przecież że koksuje nie? Macie fejsa?) No i jadąc słuchałem sobie o handlarzach organów i największym napadzie na bank. Kolesie zrobili podkop i w skorumpowanej Ameryce południowej nie mogą dojść kto to zrobił. Ech piękne... Upał jednak wrastał i w pewnym momencie w okolicach Nasielska zrobiło mi się niedobrze. Zebrało mi się na wymioty. Stanałem w cieniu i odczekałem chwile pochylony przyglądając się trawie i mrówkom pod nogami. Przeszło. Uff można jechać dalej. Było upalnie, i bardzo gorąco, ale póki jechałem pęd powietrza mnie schładzał. Najgorzej było gdy się zatrzymywałem, tak więc nie robiłem za dużo postojów. 

W sumie do domu dotarłem przed burzą... co to za burza, tylko grzmi i lekko pada bez jakiejś mega ulewy - no ale pada;) To będzie chłodniej. 




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Do pracy || 33.00km

Wtorek, 31 lipca 2018 · Komcie(0)
Kategoria Do pracy!
Kolejny dzień dojazdów do pracy. Rano znośnie, a potem w zupie... upału ciag dalszy. Nocami źle śpię bo gorąco. W mieszkaniu ciągle gorąco. Dzisiaj w nocy wkaczauskt klime bo nie dało sie oddychać. 

Grafik na sierpień dość ciasny bo koniec miesiąca bbt. Trzeba zapracować na wolne. 


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Nocna pełnia życia || 50.00km

Niedziela, 29 lipca 2018 · Komcie(5)
Na rower wybrałem się po zachodzie słońca. Miałem jechać o 20 ale syn długo się zbierał do spania i wszystko sie przesuneło o prawie godzinę. Udało sie jednak wreszcie wyjść z domu choć na dowrze panowała już kompletna ciemność. No może nie do końca kompletna bo była pełnia.  

Temperatura ma dworze oscylowała w okolicach 20 stopni. Cała trasę przejechałem w krotkich spodenkach i krotkiej koszulce kolarskiej.  

w uchu był program domumentalnych o Polskich łowcach skór z Łodzi. Opis słynnej afery z pawulonem i o uśmiercaniu pacjentów w karetkach. Mrozi krew w żyłach ta historia. Jak biznes pogrzebowy mógł stać się mafią życia i śmierci. Chyba tylko w Polsce mogła powstać taka sytuacja. 

Uczę się korzustac ze strawy. Jak mam włączony ekran rejestruje trasę, e mam wrażenie 
, że gdy ekran gaśnie gps jest przerwany. Muszę to jeszcze sprawdzić bo chyba wszystko w ustawieniach mam już ok i ad się rejestruje.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Wasza skwarność || 35.00km

Piątek, 27 lipca 2018 · Komcie(5)
Kategoria Do pracy!
Dzisiaj do pracy pojechałem rowerem po raz kolejny. Nie odwiozłem Jasia rowerem, bo spał dzisiaj dość długo i byłem w lekkim niedoczasie. Słońce od rana zmasakrowało mnie przeokropnie. Niby było po ósmej, ale dawało popalić. 

W pracy dalszy ciąg wdrażania się w procedury i obowiązujące zwyczaje. Generalnie sprzedaje już. Udało mi się tego dnia sprzedać: dwie kosiarki,  rower za 200zl  - tak źle się czuje z tym bo straszny syf - kamerę wideo,słuchawkę  Bluetooth,  kilka kart pamięci i słuchawki bluetooth

Nie ma znaczenia co sprzedaję. Dobrze się czuje w pracy z klientem. Wydaje mi się że zmiana jest dobra. Na pewno interesują mnie bardziej myszki gamingowe niż buty czy odzież. Pewnie za jakiś czas dostrzegnę niuanse, pewnie nie będzie tak kolorowo bo emocje ze zmianą opadną, ale i tak nowe to nowe. 

Powrót już w zachodzącym słońcu i duchocie. Powroty o 20 mają jednak swoją zaletę. Jeszcze jest czas na pogadanie z żoną i przytulnie syna. Jakoś tak fajniej o tej 20 skończyć, niż o 22. Jeden dzień mniej wolnego w miesiącu, ale ma swoje plusy. 




Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Do pracy || 40.00km

Piątek, 27 lipca 2018 · Komcie(3)
Do nowej pracy rowerem, ale najpierw z synem w foteliku do Babci. Pogoda piękna, i nawet za piękna, bo ładnie grzało. Rano było jeszcze znośnie, bo jakiś chłodek czuć było, po południu jednak to była jedna wielka "zupa".

W pracy zaznajamiałem się z procedurami, i towarem. Patrzyłem co i gdzie jest, pomagałem przy dostwie i pakowałem lodówke do Passata. Klient się uparł, że zabierze ją autem, bo on nie będzie płacił za transport. Na własną odpowiedzialność:)

Generalnie po pierwszym dniu mile jestem zaskoczmy. Ekipa bardzo miła. Fajnie mnie przyjęli i czułem jakbyśmy już pracowali dłużej. Totalnie nie czułem się źle w ich towarzystwie. 

Powró dynamiczny, bo jakoś tak noga szła. Średnia z powrotu pond 27km/h


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew