Po lesie w upale... siedem stopni celcjusza

Sobota, 29 grudnia 2018 · Komentarze(3)
Kategoria kuweta
W terenie jazda po raz kolejny zaprowadziła mnie na manowce i sprawiła, że wiele rzeczy przemyślam sobie na sezon 2019. O tym, że błotnisto terenowa zajawka wróciła już pewnie wiecie. Domyślacie się też, że mój rower znowu ewoluuje. Zacząłem od sprawdzenia jak sie bedzie sprawował napęd 1x9, a teraz gdy po pierwszych jazdach wiem, że to działa mam zamiar ten projekt rozwijać. 

O zakupach aliexpresowych pisałem w poprzednim poście. Dla wprawnego oka zapewne nie umknęło uwadze, że troszkę niekompletny rower się zapowiada. Bo na ten przykład kaseta jest, a łańcucha nie ma. No i właśnie niby sprawa prozaiczna, ale chciałbym do tej złotej kasety łańcuch jakiś założyć. I pytanie do was, jakie macie pomysły. Oczywiście łańcuch ma być efektowny. Złoty chyba będzie za bardzo zlewał się z napędem, ale może jakiś inny? W kolorze? Widziałem łańcuchy czarne ( nie brudne - tylko czarne) no i kilka różnokolorowych. Nie wiem tylko czy nie są one produkowane dla napędów jedenastorzędowych. Koniec końców może będzie srebrny ale do czego będzie pasował?<LOL> 

Do kompletu potrzebował będę również pedałów. W terenie zwykłe nie sprawdzają się niestety i planuje zakup mocniejszych platform z pinami. Wiem, że chyba KES takich używał i z tego o pisał sprawdzają się ok. Chodzi o to, że są szersze i lepiej można na nich sobie stopę oprzeć. Dodatkowo pięknie ranią łydkę wbijając w mięsko piny. MMMMNNNNIAAAAMMM:D

Ale , żeby nie było, że nie było bo było. 
Wpadłem kilkanaście kilometrów w terenie i zagilałęm się lekko, bo pogoda upalna 7 stopni w późnym grudniu. Zimę Odwołano!




Tuż obok nowo budowanego LEROJA powstanie droga do Jabłonny z dala od głównej - co mam nadzieje ułatwi dostanie się do tej mieściny. Postanowiłem zobaczyć jak idą pracę w terenie. 


No jednym słowem, BŁOTO

Święta święta i po świętach

Środa, 26 grudnia 2018 · Komentarze(2)
Kategoria kuweta
Nie mam jakoś weny na pisanie, kilka fotek dodam:)

Byłem w święta na Podlasiu, bez roweru:







Po powrocie do domu też pojechałem na rower i tego no... nie schudłem w obliczu całościowym w te święta. 







Legionowska Katorga Zimą ma już opublikowaną trasę dłuższą:

A z takich poświątecznych spraw to sobie coś kupiłem na ali...


Złotą kasetę MTB na sezon 2019


Czerwony Mostek



Oraz czerwoną zębatkę:D

Także tego - wesołego nowego roku!

Godzina w Lesie

Środa, 19 grudnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria kuweta
Syn gorączkuje, ludzie się gorączkują a ja po 4 dniach pracy miałem dzisiaj dzień wolny. Pół przespałem, pół ogarnaiłęm małoletniego i jeszcze pół byłem na zakupach patrząc jak pani 3 razy odmienia przy kasie Gwiazdę Betlejemską - kwiat - bo ona krzywego nie chce. Pretensję do garbatego ,że gwiazdy krzywe!

Do lasu skoczyłem wieczoprem jak młody był już po kąpieli!


Przed wjazdem lodowisko... dalej piekny jasny las. Jak jest śnieg w lesie jest bajecznie. Widać wszystko łuna od miasta bije jak siemasz!


Ale jazda ładuje akumulatopry mowie wam. Pojeździłem i mam więcej witalnej energii niż rano, jak się budziłem po tym jak młody 4 razy nas budził bo kaszlał i gorączkował.

Legionowska Katorga - Maraton Zimowy 2018

Czwartek, 13 grudnia 2018 · Komentarze(1)
O tym, że organizuje maratony ostatnio pewnie już słyszeliście! No to pojechałem objechać trasę ostatniego jaki robię w zimie. Jest to druga z serii Legionowskiej Katorgi. Jestem taki pro, że nawet mamy już Logo!

Wersja zimowa to dwie pętle do wyboru. 
Dłuższa 40-45km
Krótsza 20-25km
Kilka fotek z trasy - niestety telefon zaparował i zdjęcia nieco nieostre...


Tę wydmę pokonujemy pod górę;)





Leśne Harce - Cz 1

Czwartek, 13 grudnia 2018 · Komentarze(1)
Kategoria kuweta
Bo znowu zalegam jak kamienie na nerkach, lub nagar w silniku, jak liście po jesieni na chodniku, jak śnieg po ostrej zimie. 
ZALEGAM! I moją zalegalność należy odzależyć. 
Oto więc odzalegam ową!


Tego dnia zrobiłem kilka ujęć Kamerką i w sumie wyszło 12-13km;)

Popuszczam w dni wolne...

Czwartek, 6 grudnia 2018 · Komentarze(2)
Kategoria kuweta
Jak mam dni wolne to popuszczam... wodze fantazji i jadę wyszmacić się do lasu. Po infekcjach moja kondycja przypomina tchórzofretkę, ale generalnie oszczędzam wtedy na czasie, bo tak się poce, że nie musze się zatrzymywać na sikanie. Mam wrażenie że wszystko i wypacam skórą. 

foto telefon.
Okres świąt, to młócka i orka, ale są dni jak ten - słownie - TEN - wolny gdzie jadę do lasu. W tym roku jak wspominałem będzie więcej offroadu, więcej sakwiarstwa, i szczypta ultra do 300km max. Do Wisły 1200 nawet się nie przymierzam, po prostu chciałbym sobie poeksplorować szutry w okolicach , spotkać dzika i  móc sikać gdy tylko mi się zachce bez obaw że do miasta wjechałem.

Nowa kamerka pierwsze testy ma już za sobą. Jej zaletą jest cena, a parametry i tak nie wykorzystam w pełni bo na ten przykład mój komputer nie ogarnia takich rozdzielczości jak 4k i jak wrzucam do programu video pliki co mają - bagatela 606 MB to komp dostaje takiego zaparcia, że ja się męczę razem z nim patrząc jak bidulek cierpi. 

Może jak kiedyś będę bogaty to sobie zainwestuje w kompa, co potrafi coś więcej niż tylko obsługiwać pirackiego offica i odpalać Ju tuba. 
Do Kamerki w zestawie dostałem całą masę dodatków w tym mocowanie na rower, ale zdecydowanie potrzebna będzie przystawka na klatkę piersiową. W GO pro w sklepie 90 zł, a na allegro widziałem za 10z ł:P  LOSIE:) Dobrze, że są podróbki bo bym oczadział z radości na takie zakupy!

Kamerka docelowo będzie również używana w aucie, bo te video-rejestratory to jakaś pomyłka. Toteż mam nadzieje, że w aucie też się ją wykorzysta. Daleko mi do VLOGa Gustawa, ale nie zamierzam tworzyć hiper kanału na YT, po prostu raz na jakiś czas wrzucę kilka filmików z jazdy. Musicie jednak spodziewać się, że poza tym video czasem coś do was powiem, bo gaduła jestem.

Tymczasem, kilka fot z telefonu, bo to on będzie do robienia fotek;)










Po lesie - miedzy deszczami

Wtorek, 4 grudnia 2018 · Komentarze(3)
Trasa po lesie była trudna do zrealizowania, bo od rana lało/padało/napi... deszczem. Jednym słowem poszedłem spać. W końcu jednak wstałem i patrze a tu - nie pada. No to wsiadłem na rower i pojechałem - bo dzień wolny mam a ostatnio można powiedzieć, że nie jest to codzienność. Ludzie patrzą na mnie jak na łosia, ma dzień wolny a jeździ rowerem i to w deszczu - w sumie w "Nie-deszczu", ale dla ludzi "nie deszcz" po deszczu to i tak jak deszcz prawie. 

W moim posiadaniu jest kamerka sportowa S - line. Za niecałe 300zł. W najbliższych miesiącach przetestuje jak się sprawdza i będe wam pisał czy to zakup warty swojej ceny. MIałem kiedyś go pro white ale 900zł za kamerkę z któej okazjonalnie korzystam to sporo:)

ultramaraton - handlowy

Sobota, 1 grudnia 2018 · Komentarze(1)
Zaczęło się bagatela 3 dni temu. Do dzisiaj mam już 3 x 11h = 33h pracy. Dzisiaj od 9-19 czyli kolejna dyszka co daje 43h a jutro jeszcze 10-17 czyli 7 i w poniedziałek znów 11 czyli 61h pracy na 144h istnienia. To prawie połowa.

Każdego dnia robię przy 11h pracy około 12km na pieszo, czasem mniej czasem więcej. Jednym słowem fitness pełną gębą. Jedno jest pewne - nogi mnie w dupę włażą i każdy kolejny dzień czuje jak moje pęciny jęczą.

Dzisiaj ostatnią godzinę jak widziałęm ludzi wchodzących do sklepu to myślałem, że im te zakupy w tyłek wsadzę:D

Kocham swoją pracę;)


Idą święta - jak słodko!

Jestę tłentynajnerę...

Wtorek, 27 listopada 2018 · Komentarze(2)
Jako, że mam chwilę czasu, a zapowiada się, że nie będę go miał przez jakiś czas to wam opowiem o projekcie na 2019. Czyli jak z gravela zrobiłem 1x9-29era.

Zamarzył mi się MTB, z dużą ilością miejsca na kierownicy, żeby była szeroka kierownica i żeby można było udawać, że się ma górala mając trekinga. W sumie chyba odezwała się tu moja natura majsterkowicza i cheć spróbowania czegoś nowego. Z tego mnie akurat znacie, że lubie coś zmieniać, budować i sprawdzać różne konfiguracje. Czy kierownica baranek do 29 cali była zła? NIE, po prostu mam jeden rower z barankiem a ten chce na ten rok zrobić w wersji typowego MTB - bo tak! 

Nie ma ku temu podstaw prawnych, ani żadnych ustaw potwierdzających zasadność tego kroku.
Mało tego - napęd 1x9 ma to do siebie, że ma 9 (słownie: dziewięć) przełożeń a nie więcej niż 9 czy li 18 czy 27...
Napędy 1x XX są znane w grupach osprzętu od 10 rzędów. Mamy więć 1x10, 1x11 i 1x12. Czemu? Bo jak już mieć mało to mieć dużo;) Napędy 1x XX wymyślono aby zawodnicy podczas maratonów nie musieli wachlować dwoma przerzutkami tylko jedną - zaleta większej kontroli nad hamowaniem i prowadzeniem roweru. Pozatym uznano - cokolwiek słusznie - że zmiana biegów na tarczach przy korbie w terenie nie zawsze bywała płynna i łańcuchy potrafiły się klinować, rwać i niweczyć sukcesy. 

Napęd jednorzędowy pozwalał na zamontowanie tylko jednej zębatki z przodu zamiast dwóch czy 3 (o jak lekko) oraz wywalenie przerzutki przedniej i okablowania ( o jeszcze lżej)

Kasety jednak przytyły bo jak zakładano zębatkę jedną na przodzie, to zakres przełożeń się kuirczył więc aby zrekompensować całokształt, i pozwolić aby maszyna była zarówno terenowa jak i szybka montowano przełożenia 12x40 a ostatnio nawet 12x42 (kaseta)

Całość tego systemu zwięńcza zębatka przednia. Jej systen Narrow-Wide(wąski-szeroki) oznacza, że ząbki w koronce są na zmianę wąskie i szerokie. To powoduje, że łańcuch przy korbie trzyma się i nie spada. Oczywiście podczas bardzo dużych wstrząsów może się zdarzyć że podskoczy, ale jak ktoś uprawia enduro na 1x11 to zakłądał napinacz. A nawet jak łańcuch spadł założenie go nie nastręcza problemów. 


Ja postanowiłem zastosować napęd, który już miałem  ( 9 rzędowy) i dokupiłem jedynie zębatkę 36t. Dla maniaków MTB to wielka jak stodoła koronka na korbę, ale ja chciałem, aby rower był pomiędzy typowym MTB, a popylaczem po szutrach. Kaseta to XT 11x36, co daje przełożenie najlżejsze 1:1

W sumie klamki jakieś miałem, a hamulce mechaniczne zostawiłem z gravela. Opony też zostają bo to jakieś tam tanie drutówki z Krossa, ale w zapasie mam Jeszcze Mezcale zwijane - na zimę i jesień za gładkie.