Wieczorne wycieczki do lokatoreczki
Środa, 12 sierpnia 2015
· Komentarze(1)
Ostatnio mniej pisze, bo i czuje się nie za dobrze. W tym roku przechodzę jakies apogeum złego znoszenia upałów. Brak chęci na cokolwiek, brak sił i nieprzespane noce. Dopiero lek nasenny pozwolił mi ostatnio przespać noc w całośći. Czekam z utęsknieniem na spadek temperatury tak do 30 stopni nie więcej.
Jazda na rowerze na razie stoi. Pisanie na blogu - stoi... wszystko się zatrzymało, lub przynajmniej zwolniło do minimum, bo mam zerową witalność rowerową. Odechciało mi sie w te upały totalnie czegokolwiek...
Jazda na rowerze na razie stoi. Pisanie na blogu - stoi... wszystko się zatrzymało, lub przynajmniej zwolniło do minimum, bo mam zerową witalność rowerową. Odechciało mi sie w te upały totalnie czegokolwiek...




















