Księgowy | strona 193 | Księgowy

Piątek - pocztowy ja... bhawo ja! || 37.00km

Piątek, 22 maja 2015 · Komcie(3)
W piątkowy dzień miałem do załatwienia kilka spraw, więc domek opuszczam dość wcześnie. Startuje najpierw do Jabłonny odebrać Awizo na poczcie, a później dla odmiany - odebrać awizo na innej poczcie. I tak pocztowałem sobie po pocztach... Szybka wizyta na kawie u Kropki i kierunek praca. W dziub wiało jak szalone. Na Kozłówce tłumy... przejazd zamknięty, rowerów kilka i kilkanaście osób. Nie ma wyjścia trzeba stać. 

Przez odcinek do Wieliszewa ścigał mnie taki jeden koleś na szosówce z piastą biegową.  Strasznie trzeszczało mu wszystko w tym rowerze... a u-lock walił o ramę, że klękajcie-narody. Czy jemu to nie przeszkadzało? Był hipstersko ubrany w dżinsy i palił eko-faja... matko jak on dymił!!! Dymił jakby mu się w gębie właśnie woda na kawę zagotowała!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Wywrotowy czwartek. || 25.00km

Piątek, 22 maja 2015 · Komcie(2)
Dziś dzień na wariackich papierach. Problemy z "K" w pracy. Musiał rano jechać do lekarza, a ja zostałem sam. Niestety przeładowany sezon w rowerówce daje popalić nawet najlepszym i najsilniejszym. Dzień był zakrecony, pełno telefonów, ludzie nie wiedzący czego chcą i bajkopisarze. 

- bo proszę pana mi się opona wypacza, a ona nowa jest.
- przyjedzie pan założymy
- ale ona nowa jest i odstaje...
- a założył ją pan?
- no nie, bo ona tak odstaje...

Dzień na wariackich papierach do samego końca!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Poniedziałek i Wtorek oraz środa || 84.00km

Czwartek, 21 maja 2015 · Komcie(1)
Kategoria Do pracy!
Wszystko mi się zlewa. Sporo się działo przez te kilka dni. Żona wróciła z wycieczki, wcześniej sprzątałem mieszkanie. Jeszcze wcześniej miałem nocną fazę na jazdę na grubych oponach. Jejku - zakręcony tydzień.

Ostatnio latam na grubych oponach. Latam lasem, czasem szosą... łapię znów przyjemność z jazdy poza asfaltem. Fajne jest to, że mam jeden rower i tyle jego zastosowań. 















Wpis łączny z trzech dni. Przepraszam, że tak się obijam...





Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Niedzielą do Serocka || 42.21km

Czwartek, 21 maja 2015 · Komcie(1)
Kategoria Pojeżdżawki
Postanowięłm wybrać się do serocka  - nie miałem pomysłu na nic innego. Żona jest na wycieczce sam w domu, to co robić? pogoda była taka w miarę, choc wiało jak nie wiem co. Poleciałem sobie na molo w serocku pooopalać się. 

Szkoda, że droga powrotna to była katusza z wiatrem... Umordowałem sie tak, że do końca dnia nie robiłem nic fizycznego;)



















Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Miało być dalej... || 90.00km

Niedziela, 17 maja 2015 · Komcie(2)
Kategoria Do pracy!
Do pracy z ranka a potem planowalem wyjazd dalszy. Niestety nie wszystko wyszło po mojej myśli. Cóż... przemęczenie, pociąg, w którym nie było już miejsc... wszystko to... Ech... pokręciłem się po Warszawie i wróciłem po zmroku. Po głębokim zmroku. 

Krzaki uginają się od kwiatów przy cmentarzu na Bródnie. 

Jak sie uda to powtórkę zrobie z tras wieczorno-nocnych dnia następnego. 


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Piątunio... || 35.00km

Sobota, 16 maja 2015 · Komcie(2)
Kategoria Do pracy!
Dzień przed weekendowy, choć  w sumie piątek sam w sobie już jest weekendem. W końcu "week end" to "koniec tygodnia", więc piątek zwyczajnie jest weekendem;)

W pracy praca, troszkę wesołych akcji z you tubem.

A później do domu. Ciepło, zimno? Nie wiadomo jak:) Oby w sobote było lepiej.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Czwartkowe zatorwarowanie || 31.00km

Piątek, 15 maja 2015 · Komcie(2)
Kategoria Do pracy!
Dziś doszło sporo paczek z częściami, cała masa faktur, dłubania, składania... dzień upłynął mi pod znakiem cenowania towaru sprawdzania z fakturami itp. Oczywiście klientów jak na lekarstwo. Co się dzieje... ostatnie dni jakiś pomór rowerowy nastąpił.

"K" zabrał się za porządki na serwisie. Przy tej ilości prac, czasem trzeba jeden dzień poświęcić na odkopywanie się spod gruzu. W czasie porządków natrafiliśmy na fajny łańcuch, a w zasadzie jego resztki. 



Efekt łańcuchowy, końcowy:D


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Co za dzień... || 30.00km

Czwartek, 14 maja 2015 · Komcie(0)
To, że wstaje mi się ciężko to raczej nie novum, ale dziś dzień był masakryczny. Dojechałem jakoś do pracy i wtedy wyszło coś ze mnie. Jakies inne ja... no taki poczułem się zmęczony, taki rozleniwiony... masakra. Cały dzień pracowałem jak w jakimś letargu. Ledwo dotrwałem do końca dnia. 

W domu? W domu łóżko, film... i spać.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

W górę, w górę w górę!!! || 79.48km

Środa, 13 maja 2015 · Komcie(2)
Kategoria Do pracy!
Dzień zaczął się bardzo leniwie. Wstawałem jakoś tak ospale i z ciężkimi nogami. Śniadanie czekało na mnie już. Kochana żona - ona zawsze wcześniej wstaje - nie wiem jak to robi. Może po prostu... nie wiem. 
Jako, że już byłem na nogach a była dopiero ósma, postanowiłem wyjść. Żonka zbierałą się do pracy więc i ja opuściłem mieszkanko. Zabrałem widelec i koło dla "K" i zawiozłem do swojej starej firmy. Tam miał je odebrać.

Swoją droga ciekawe rzeczy się ostatnio w mojej byłej firmie dzieją. Jednemu chłopakowi przebili wszystkie opony w aucie i podrapali maskę auta... Czyn miał nacechowanie osobiste, więc podejrzewają, że to ktoś z formy zrobił. MASAKRA. - Tam w tej firemce to niebawem zaczną do siebie chyba strzelać. Titanic tonie...;P

Po oddaniu widelca, pojechałem na rundkę dookoła. Noga za nogą - nie miałem ochoty na rowerowanie i jakoś tak szło opornie. Z każdym kilometrem było jednak lepiej. 

Pojechałem sobie na rundkę do Białobrzegów, tam ostatnimi czasy jest piękny asfalt i kilka małych pagóreczków. Można sobie w spokoju i z dala od zgiełku pojeździć po szosach w sosnowych lasach. W sam raz na rozpoczęcie dnia. Na północ miałem z wiatrem, niestety później musiałem już walczyć... W pracy byłem o czasie. Nieomal jak zawsze 10:01. Ma się to wyczucie!

W pracy działąmy bez prądu. Decydujemy sie więc wystawić serwis na dwór i na zewnątrz pracować. Parasol, zimna cola, i rowerki się naprawiały! Jeden po drugim... szkoda tylko, że ludzi nie było. Dzień upłynął pod znakiem ciężkiej, choć dość przyjemnej pracy. 

Po pracy, szybko na rower i do domu. W mieszkaniu zdołałem sobie nalać picia, zamienić dwa słowa z żoną i pojechałem zdobywać podjazdy w Zegrzu. Długa góra w sam raz na przygotowanie nóg przed maratonem podróżnika. Zrobiłem sobie trzy takie wjazdy, z każdym razem na innym obciążeniu. Później powrót ze znajomymi do Legionowa. 

Tego dnia jeździło się zaskakująco dobrze. nie tylko na podjazdach, ale ogólnie. To był mój dzień. Nogi wyraźnie dawaly radę, nic mi nie doskwieralo nic mnie nie uwierało... Po prostu dobry dzień na jazde;)


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew