Nad Zalew za dnia

Piątek, 8 lutego 2019 · Komentarze(1)
Kategoria Pojeżdżawki
Pojechałem nad Zalew, w powietrzu 5-8 stopni w lutym. Wiosna w środku zimy. BAJKA

Syn w domu zakaszlany mamy kolejną infekcję w mieszkaniu i wykluwają się zarazki i we mnie. 

ech... uroki ojcostwa.

noc

Poniedziałek, 4 lutego 2019 · Komentarze(1)
Kategoria kuweta
Noc... jak każda inna noc...Dawno nie miąłem okazji pojeździć samemu. Dawno nie miałem czasu napisać nic tak bardziej, głębiej. Codzienność i ojcostwo zjada ze mnie resztki weny twórczej i czasem nawet nie mam czasu ani chęci usiąść i opowiedzieć wam tego co wydarzyło się na codziennej wycieczce po okolicy. 
Zima to dość trudny okres dla kolarza. Rowerzysty? Marzyciela? Kim naprawdę jestem? Kim jest osoba, która jadąc po nocy drogą w odwilżową lutową noc słucha kryminalnych opowieści w mp3 ? Czy bardziej pasowałby tu Chopin, Mozart? Bethoven? A może jakaś ballada... walc tango? Tango z nocą z wiatrem i z rowerem. Potrójne tango w ciszy i samotności?

W droge wybrałem się po 20:00 nie mówiąc nic nikomu ze znajomych - zdecydowałem się pojechać po okolicy sam, bez udziału osób trzecich. Wsłuchany w dźwięk lektorki jechałem generując obrazy w swojej głowie. 

Dzisiejszy dzień na do połowy był zimowy a do połowy przedwiosenny. Rano jadąc autem taplałem się w śniegu i pokonywałem scenerię zimową niczym z bajki, wracając zaś do domu spod Nasielska, miałem już krajobraz pluchy i odwilży.
Wieczór na rowerze to woda, masy wody. Górskie koła zbierają jej całe garście i rozchlapują dookoła. Nie zwracam uwagi jednak na to i miarowo pedałuje aby nie przeniknął mnie zimny wiatr. 

Ciemność przecinam lampką a boczne drogi kryją w sobie mieszankę śniegu i błota pośniegowego. Czasem trzeba zwolnić aby nie zaliczyć "wpadki" w jakąś zasłoniętą kałużą dziurę. 

Noc... jak każda inna noc... mary cienie... ciemność

Wczoraj Zima dzisiaj NI MA

Niedziela, 3 lutego 2019 · Komentarze(1)
Kategoria kuweta
Wyskoczyłem na rower, w sumie bez przekonania,  ale udało się coś  pojechać. Szkoda, tylko że w terenie więcej szedłem bo nadal w wielu miejscach lód. No i rzecz jasna błoto. W rezultacie pojechałem w terenie tak 20% reszta to były ścieżki rowerowe i asfalty. jazda rowerem górskim po szosie jest osobliwa. Koła miarowo buczą, a prędkości sporo mniejsze. Nie mniej jednak czułem się nieźle zmęczony po tej wycieczce 25 kilometrowej. 

Pogodowo przedwiośnie - dziwna ta zima. Dawno w lutym nie było tak ciepło. Mi temperatura w sumie nie przeszkadza dodatnia,ale obawiam się tylko, że może to się przeciągnąć do późnej wiosny. Więc jak zima niech już będzie w zimie. 



Po Katordze

Sobota, 2 lutego 2019 · Komentarze(4)
Kategoria kuweta
Śnieg zamówiony na wyścig ekipa sprzątająca już szykuje do rozpuszczenia. Jednym słowem idzie odwilż. Jako, że mam quatrum paschalne i kilka dni wolnego to postanowiłem, że i jak pojadę na rower, aby po śnieżku nieco polatać. Zapowiadane kilka stopni za dwa dni nie wróży śniegowej pokrywie długiego życia. Trzeba więc popedałować puki(póki?) jest coś pod kołami. 

pojechałem odwiedzić Wieliszew i Jezioro Kwietniówka, ktróre ostatnio bardzo przypadło mi do gustu. Nawet udało mi się kilka fajnych szlaków okdryć w tym rejonie na Katorgę w Sierpniu!






Tematem przewodnim była bocznica kolejowa do Zegrza



Co wybory nad tą linią rozwodzą się włodarze okoliczni obiecując, że do Zegrza puszczą SKM:)

Łabędzie na jeziorku Kwietniówka


Wyszło coś pod 20 kilometrów solidnego pedałowania!

LEGIONOWSKA KATORGA - zdjęcia

Wtorek, 29 stycznia 2019 · Komentarze(1)
Legionowska Katorga organizowana przeze mnie odbyłą się 26 stycznia. Wystartowało Bagatela 27 osób i zebraliśmy 250% normy letniej zbiórki czyli 500 zł przekażemy na dom dziecka. 
Warunki wyszły super a uśmiechy ludzi po wyścigu rekompensują wszystko!



Zdjęcia Monika Jankowska:






















Nocny rower po śnieżym śniegu

Niedziela, 27 stycznia 2019 · Komentarze(0)
Udało się wybrać na rower i mi. Organizacja Legionowskiej Katorgi pochłonęła bowiem mi sporo czasu i jako ogr nie bardzo miałem okazje przejechać się po śniegu który napadał kilka dni wczesnej. 
Ogłosiłem spotkanie i przyjechała jedna osoba. Czyli było nas już dwóch. Pojechaliśmy wałem na Tarchomin w planie mając zaatakowanie kładki Żerańskiej, ale niestety, wiatr jaki wiał tego dnia okazał się masakrujący a śnieg wydeptany przez spacerowiczów wytelepał mnie przeokropnie. 
Wyszło na to, że trzeba na wysokości M. Północnego Wracać. 

Objazd katorgi las i lód

Środa, 23 stycznia 2019 · Komentarze(0)
Wypad do lasu przed Katorgą w celu sprawdzenia stanu nawierzchni w lasach.

Było mega ślisko! Całe szczęście zapowiadają opady śniegu więć pewnie na Katorgę będzie wszystko pod linijeczkę!

rowerowe Legionowo - nocne 2,5

Niedziela, 20 stycznia 2019 · Komentarze(1)
Kolejna z serii nocnych wyjazdów z rowerzystami z legionowa. Mrozek dzisiaj ściskał dość mocno. Byto -2 lub nawet -4 a ja w przeciwdeszczowych letnich rękawiczkach. Na koniec lekko skostniałem.

Było nas 2 i pół osoby, bo jedna tajna! Pseudonim DRON

Druga z serii lodowych wypraw

Piątek, 18 stycznia 2019 · Komentarze(4)
Kategoria kuweta
Znów dzień wolny, rano zakupyu z żoną, a potem na rower. No i pojechałem, licząc na to, że po kilku dniach bez minusa będzie w lesie lepiej niż ostatnio. Było napewno mniej śniegu, za to lód, ten pozostał nadal.

Jazda tą drogą była niemożliwa. Musiałem do lasu wjeżdżać krzakami. Bo tylko tam była jakakolwiek przyczepność. 


A to już trasa zbliżającego się wyścigu i prezent od lokalsów na trasie. Nie kumam tych ludzi! Co im przeszkadza taka jazda po lesie rowerzystów. Naprawdę aż taka jest nienawiść w naszym Kraju?