Treningowo - sprawunkowo - praca? || 75.00km
Wtorek, 25 lipca 2017
· Komcie(4)
Kategoria Do pracy!
Wziąłem się za jazdę od rana. Pierwsze kilometry z małoletnim i żoną. Niestety młody wstał wcześnie, a śniadanie zjadłem słabe. Efekt? Zły i nachmurzony jechałem końcówkę, a z głodu mi się nogi trzęsły. Jak ktoś nie wie jaki to wysiłek na wąskich kołach 32c jechać, z przyczepką, na kasecie szosowej i dwublatowej korbie... niech mi wierzy na słowo - wycieńczające.
Dojechałem młodego odwiozłem i na pusto już z przyczepką gnałem po mieście - ależ to to idzie. Ludzie pewnie patrzyli na mnie dziwnie, jak jechałem 25 z wiaduktu po chodniku, ale chciałem sprawdzić, jak się zachowuje zestaw przy prędkościach większych bez testera w środku.
Drugi etap to oddanie kluczy Kamilowi i spisanie dokumentów wypowiedzenia i pozałatwianie dupereli. Generalnie rozstaje się z szefem w miłej atmosferze i w sumie chyba jestem zadowolony że tak jest. Nie ma wrogości - jest partnerstwo. Sklep beze mnie też się kręci, a ja mam perspektywy na coś nowego w tej dziedzinie. No może w pochodnej tej dziedziny.
Po załatwieniu spraw w Nieporęcie pojechałem sobie na wycieczkę w okolice Kuligowa i wróciłem do domu. Paliło słońce jak oszalałe, i nic nie wskazywało na deszcz. Potem wieczorem nieco pokropiło, ale więcej wilgotność wzrosła niż spadła temerpatura.
Udało się domknać etap poszukiwań pracy. Zaczynam od 4ego Sierpnia. Miejsce pracy? Sieciówka sportowo - odzieżowa - narazie tyle w temacie.
Aha. I chcę kupić hulajnogę na dojazdy - chodzenie wydaje mi się nudne;)
Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:
Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew
Dojechałem młodego odwiozłem i na pusto już z przyczepką gnałem po mieście - ależ to to idzie. Ludzie pewnie patrzyli na mnie dziwnie, jak jechałem 25 z wiaduktu po chodniku, ale chciałem sprawdzić, jak się zachowuje zestaw przy prędkościach większych bez testera w środku.
Drugi etap to oddanie kluczy Kamilowi i spisanie dokumentów wypowiedzenia i pozałatwianie dupereli. Generalnie rozstaje się z szefem w miłej atmosferze i w sumie chyba jestem zadowolony że tak jest. Nie ma wrogości - jest partnerstwo. Sklep beze mnie też się kręci, a ja mam perspektywy na coś nowego w tej dziedzinie. No może w pochodnej tej dziedziny.
Po załatwieniu spraw w Nieporęcie pojechałem sobie na wycieczkę w okolice Kuligowa i wróciłem do domu. Paliło słońce jak oszalałe, i nic nie wskazywało na deszcz. Potem wieczorem nieco pokropiło, ale więcej wilgotność wzrosła niż spadła temerpatura.
Udało się domknać etap poszukiwań pracy. Zaczynam od 4ego Sierpnia. Miejsce pracy? Sieciówka sportowo - odzieżowa - narazie tyle w temacie.
Aha. I chcę kupić hulajnogę na dojazdy - chodzenie wydaje mi się nudne;)
Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:
Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

























































