Do pracy i wielkie odliczanie
Piątek, 11 września 2015
· Komentarze(2)
Kategoria Do pracy!
Dziś do pracy pojechałem lekko dookoła. Jak pokazuje dystans, nie było to tak duże dookoła jakbym sobie tego życzył, ale lepszy rydz niż maślak, jak mówi przyslowie;) Mimo, że słoneczko od rana i grzeje, to jazda na rowerze w samej bluzie odpadała. Wiatr był zimny i przeszywający. Zdecydowałem się więc na ubranie wiatrówki i komfort się poprawił. Oczywiście, jak przyszło mi się zatrzymać gdzieś na skrzyżowaniu, to przepiekało mnie niesamowicie, ale ogólnie sprawa wiatrówki bardzo na plus.
W robocie, cisza spokój. Robiłem jeden rowerek. Brata bliźniaka Agnieszki roweru. Hexagon V3 z wielu lat wstecz. Facet ma w nim do wymiany wszystko. Tylne koło ma od jakiegoś roweru do skakania na kasetę 8-biegową, manetki ma 7 biegowe. Napęd nie istnieje, łańcuch zardzewiały. Wszystko sypie się od rdzy. Siodełko i mostek poodkręcane jakimiś zardzewiałymi śrubami w stylu "bo-takie-miałem-u-siebie-w-komórce".


Moim faworytem jest sztyca siodełka, z serii Home made. Rower użytkowany cały rok i traktowany - byleby jeździł "jakośtam"
W sumie podczas naprawy, z roweru zostanie tylko rama, hamulce, widelec i kierownica.
Po pracy powrót. W tym tygodniu mam na 11, więc siedzę do 19ej. Powroty są już na granicy nocy i dnia.

Coraz ciemniej i chłodniej się robi, gdy wracam. Wspominali jeszcze coś o ciepłej drugiej połowie września, ale jakoś narazie nie widzę poprawy. W sumie temperatura mi nie przeszkadza tak mocno jak deszcz, wiec jak ma być pogodnie to niech będzie chłodno.
W domu wielkie odliczanie do jesiennej wyprawy... Pakowanie, zbieranie gratów;)
W robocie, cisza spokój. Robiłem jeden rowerek. Brata bliźniaka Agnieszki roweru. Hexagon V3 z wielu lat wstecz. Facet ma w nim do wymiany wszystko. Tylne koło ma od jakiegoś roweru do skakania na kasetę 8-biegową, manetki ma 7 biegowe. Napęd nie istnieje, łańcuch zardzewiały. Wszystko sypie się od rdzy. Siodełko i mostek poodkręcane jakimiś zardzewiałymi śrubami w stylu "bo-takie-miałem-u-siebie-w-komórce".


Moim faworytem jest sztyca siodełka, z serii Home made. Rower użytkowany cały rok i traktowany - byleby jeździł "jakośtam"
W sumie podczas naprawy, z roweru zostanie tylko rama, hamulce, widelec i kierownica.
Po pracy powrót. W tym tygodniu mam na 11, więc siedzę do 19ej. Powroty są już na granicy nocy i dnia.

Coraz ciemniej i chłodniej się robi, gdy wracam. Wspominali jeszcze coś o ciepłej drugiej połowie września, ale jakoś narazie nie widzę poprawy. W sumie temperatura mi nie przeszkadza tak mocno jak deszcz, wiec jak ma być pogodnie to niech będzie chłodno.
W domu wielkie odliczanie do jesiennej wyprawy... Pakowanie, zbieranie gratów;)























































