Księgowy | strona 286 | Księgowy

Rozeżlony niezwykle || 10.47km

Wtorek, 11 grudnia 2012 · Komcie(5)
Dopóty dzban wodę... eeee dopóki nie urwie.
No i urwał. Dzwoniłem do matki dzisiaj, żeby poinformować o tym, kiedy ustaliłem obronę i to był błąd. Dawno tak się nie zdenerwowałem. Przeżywają jak nie wiem co:

A może ojciec cie odwiezie?
On by ci kibicował
Powinieneś już zacząć się uczyć
Przeczytaj dobrze, żeby cię na czymś nie zagięli....
Idź porozmawiaj z promotorem niech ci podpowie dział z jakiego masz się uczyć....


No kuźwa! To już myślałem, że spotkanie dwóch pedałów w markecie dzisiaj to było coś "nie halo". A tu taka jazda.

Tak mnie to rozeźliło, że nie wiem. Przypomniały mi się czasy kiedy przez 4 lata studiów znosiłem te same komentarze starych. Normanie jakby trauma wróciła. Brrr aż mnie trzęsie. To ja sie obrona nie stresuje a oni tak się srają jakbym nie wiem co najmniej miał wycinanego wyrostka!

1...2...3.... 10. Może mi przejdzie nie wiem. A taki ładny wieczór się zapowiadał!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Złożona mechanika kwantowo-rowerowa w ujęciu magisterskim! || 27.12km

Poniedziałek, 10 grudnia 2012 · Komcie(0)
Kategoria Na uczelnie
Zebrałem się z ciężkim sercem ( a może dupę miałem ciężką aby ruszyć ją z łóżka?) z domu i zdecydowałem pojechać na uczelnie aby ustalić termin obrony ze swoim recenzentem. DO tego celu użyłem Szybkiej kolei Miękkiej i dalej pognałem już z PKP Kasprzaka rowerem.


Ścieżka wzdłuż Prymasa przepięknie zaśnieżona. Swoją drogą czy to nie grzech tak bezcześcić Prymasa śniegiem? Toć się sam Wszechmogacy do tego końca świata majów przyczyni, jak tak będziecie zaniedbywać prymasa!

Mróz ściska a ja jadę na spotkanie z recenzentem o nazwisku-którego-nie-wolno-wymawiać( zagadka: śp Władca Polski, pochowanego na Wawelu władca Krzyża pod pałacem prezydenckim).


Na uczelni:

Przejdźmy do konkretów. Na uczelni profesora nie ma. Mam ustalać termin(godzinę obrony) a spotkany promotor mówi mi, że mam ustaloną godzinę obrony. Idę do dziekanatu, a tam 2 panie dziekanatki nieobecne. Siedzi jakaś inna pani co nic nie wie i każdego odsyła na "kiedy indziej" i jest na granicy płaczu, bo ciągle ktoś wchodzi i o coś pyta.
Na tablicy mam wpisaną datę i godiznę obrony. Więc po co u licha ja jadę 2 raz aby ustalać godzinę?? No właśnie po to, że jak sie później okaże, recenzent "K" nie ma pojęcia iż został recenzentem i nie ma pojęcia, że godzina wyznaczona.

Tak to teraz działa: my ustalamy obronę (dziekanat), a ty lecisz i pytasz pfocia czy mu pasuje a jak nie to ty się z nim bujaj a nie my! Przecież to tobie zależy na obronie!

Profesor w końcu się odnajduje na wydziale i jest wielce niepocieszony, że ma być jakimś magisterskim recenzentem. Do tej pory profesorowie recenzowali i bywali tylko na obronach doktoratów itp, a jakaś MGR to jeszcze większe nudy niż te doktoraty.

Jak się pan K dowiedział, że to jeszcze ma być 19 to się za głowę złapał i zarzekał się, że termin trzeba mienić bo 19-ego na wydziale to są wigilie i że w żadnym razie nie może być 19 bo.... bo... i tu w sumie nie potrafił określić "co - bo?"

W dziekanacie znalazłem się po raz kolejny. Poszedłem z oburzonym profesorem, wyjaśniać termin o którym: "nawet go nie poinformowano i nic z nim nie ustalono". Nawijał mi ciągle, że to nie może być 19-ty, że panie w dziekanacie sobie coś ustalają bez wiedzy kadry itd. Ów profesor "K" także nie otrzymał odpowiedzi na pytanie "czy i kiedy mogła być kiedy indziej obrona", bo pań w dziekanacie nie ma. Jedna na zwolnieniu (ta co kilka postów wcześnie zastanawiała sie czy na owo zwolnienie nie iść) a druga, wzięła dzień na żądanie wolny.



Tak oto udało się i mimo zapytań niedyskretnych profesora czy nie chciałbym sie w styczniu bronić udało się wywalczyć termin 19 o 13:00. Ba nawet coś niecoś wiem z czego się przygotować.

Text dnia:

"Jak 19 grudnia?! To są na wydziale wigilie, przecież tego dnia nikt trze... nikt nie będzie mógł, to znaczy, nikogo nie będzie na uczelni do dyspozycji - co oni wyrabiają w tym dziekanacie chodźmy."


Trzymajcie kciuki ludy niebiańskie!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Zaległe dni... || 3.30km

Niedziela, 9 grudnia 2012 · Komcie(0)
Kategoria Pojeżdżawki
Wycieczka niedzielna. W planie było coś dłuższego, ale po imieninach rodziców z dnia poprzedniego nie bardzo chciało nam się ruszać z domu. A może raczej zwyczajnie mieliśmy kaca? Eeee nie wiem sam:)

Zostańmy przy tym, że po prostu było śniegu po las i zawiało nas itd... A po kołki do Obi pojechaliśmy aby ukończyć nasza galerię sławy!



Nasza może nie jest dokładnie taka, ale składa się z dziewięciu zdjęć i też sa na nich same sławy - czyli MY!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Zimo witaj nam || 22.78km

Sobota, 8 grudnia 2012 · Komcie(2)
o poranku na bazarek z Agnieszką.
Ludu mój ludu czemu łazisz jak święte krowy?
Bo to bazar tu można...

No to z bazaru do Agnieszki do pracy i powrót. Troszkę Ćwiczeń w gimpie wymodelowanie dość prostego banneru i zmian graficznych. Nie uważam się za speca, ale całkiem poważnie się wkręciłem w ten program i nawet książeczkę małą mam o nim to sobie czytuje i się doszkalam.

A teraz po imieninach - z lekkim bólem głowy kładę się spać.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Świętowanie! Ćwiartka sukcesu! || 11.58km

Piątek, 7 grudnia 2012 · Komcie(0)
No moi mili warto zaznaczyć, że udało mi się przekroczyć dystans zeszłoroczny! Teraz walczymy o 13 tysięcy!

Swoja drogą:

"Niebezpieczeństwo: złośliwe oprogramowanie.
Google Chrome zablokował dostęp do tej strony na www.podrozerowerowe.info.
Na tej stronie została umieszczona treść od yoshko.pl – znanego dystrybutora złośliwego oprogramowania. Wejście teraz na tę stronę najprawdopodobniej zainfekuje Twój komputer złośliwym oprogramowaniem.
Złośliwe oprogramowanie powoduje straty finansowe, trwałe usunięcie plików, a także może posłużyć do kradzieży tożsamości."

A przed chwilą to samo pokazało mi w bikestatsie. Wiecie o co biega?


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Zimowy rower - nogą w kałużę! || 49.11km

Piątek, 7 grudnia 2012 · Komcie(0)
Kategoria Na uczelnie
Dziś moi mili pojechałem na uczelnie aby umówić się z profesorem na termin obrony. Ha śmieszne, bo dziekanat z 2 recenzentów wybrał mi tego bardziej marudnego a do tego zlecił mi abym to ja pojechał i z profesorem ustalił godzinę obrony, która będzie (tu fanfary) 19.12.2012. Ciekawe co będzie jak profesorowi nie będzie dzień pasował?
No wiec mięłam się udać dziś na uczelnie z zamiarem rozmowy z panem K. Jednakże nie udał mi się na pociąg dotrzeć o czasie toteż pojechałem rowerem do metra. Na uczelni profesora nie zastałem. Jak w trenie Kochanowskiego „Niby był a jakoby go nie było”. I jak to bywa często w piątki na uczleniach swojego promotora także nie znalazłem więc zrezygnowany pomyślałem, zaatakuje ten front w poniedziałek.
Wracałem metrem - bo jakoś tak wyszło - kiedy to wpadłem na pomysł, aby pojechać sobie szuterkiem po drugiej stornie Mostu Gdańskiego i zobaczyć jak mocno go zasypało i po delektować się nieco zimową aurą, bez aut i innych ciekawych pojazdów rzężących. Rychło w czas się obudziłem ( w okolicach stacji m Wawrzyszew) i po zjechaniu Gwiaździstą w dół udałem się do Gdańskiego.
Pięknie sobie jadę, śnieżek prószy, a plucha brązowa sypie mi spod kół i osadzając się na widelcu. No rzec by można rowerowo-zimowa sielanka. Sielanka do momentu kiedy zamyślony chciałem brzegiem ominąć tę oto kałużę

No cóż, nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy jest ona głęboką. Śnieg ją troszkę oprószył, wydawała się mniejsza i w sumie zapomniałem o niej jakoś.

Ona nie zapomniała jednak o mnie! Coś chrupnęło a przednie koło wpadło, lód pękł a ja fachowo na Małysza zeskoczyłem na okrak z pedałów. Chyba zaczynam rozumieć tą metodę doboru wysokości ramy rowerowej:

Uchroniłem swoje skarby, jednakże buty zanurkowały w wodzie. Szybko opuściłem miejsce wodowania i stwierdziłem śpiewnie:
„KUFRA MAŚĆ”
Założyłem pospiesznie torebki foliowe które miałem awaryjnie w sakwie i pomogło. Pomogło na tyle, że nie bolały mnie nogi z zimna.
Dalej jadąc już przy samym moście Gdańskim rozpadł mi się przedni błotnik, nie wiem jak… Śrubka wypadła a zipy łączące przegub się pogubiły. Dobrze, że miałem jeszcze jedną torebkę, to zawiązałem nią dwa węzełki. I oto wyszło to:

Na szuterku po pokonaniu mostu, przyjemnie zimowo biało i sielankowo. Nogi się zagrzały więc zrobiłem sobie przerwę na małe zdjęcie.

efekt szybkiej zabawy GIMPEM

W okolicach fortu piątek, czułem że mi nogi już kostnieją więć wpadłem do domu i zmieniłem obuwie. Na zimowe butki i ruszyłem dalej do Agnieszki i po zakupy na miasto.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Lokalnie ambitnie w zimnie. || 20.05km

Czwartek, 6 grudnia 2012 · Komcie(0)
Wycieczka z rodziny tych "to tu to tam. Dzień od rana mroźny. Utwierdzam sie w przekonaniu, że naprawdę idzie zima. Mało tego ona już jest!
Z Agnieszka rano do pracy a potem na Piaski po wiertarkę.

Przez cały dzień dłubałem przy rowerze zimowym. Przysposabiałem błotnik przedni na śniegi. Nie całkiem podoba mi sie to wizualnie, ale powinno spełniać swoje zadanie.

Po południu wycieczka do Agnieszki do pracy. I tu tez nie całkiem bo za późno wyjechałem i spotkaliśmy sie w połowie drogi:)


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Po Świnię na północ - trzeźwość! || 73.00km

Środa, 5 grudnia 2012 · Komcie(0)
Kategoria Na Zaborze
Dziwny jest ten świat.

Świnie żyją a potem umierają a my ludzie pomagamy im w tej śmierci. No i na tym kończy się filozofia, bo ja cholernie lubię schabowe!



Agnieszka wzięła wolne bo za górami za lasami wisi w górę racicami świnia i czeka na nas mięsko jej! I pojechali my po mięsko na rowerach we dwoje pojechali rozradowani, gdyż pogoda o poranku była piękna! Wiatr lekki w plecy ku północy a do tego jeszcze mrozek około -1 i piękne słoneczko.

Jechało się zacnie, do Dębego prędkość nie schodziła 24km/h. Przy zaporze policja suszyła i zatrzymywała kogo popadnie na dmuchanie w mikrofon.

My jednak nie zostaliśmy zatrzymani a badaniu podlegał kierowca ciężarówki jadącej za nami. Ziuuuuuu słychać było tylko jak hamowął kiedy pan policjant go lizaczkiem zaprosił.

Dzięki gościnności szwagrów, garażu i całego zbioru śrubek i śrubeczek zrobiłem sobie z kawałka blachy dachowej obejmę do błotnika, który zamontuje jutro w zimówce.

Wracaliśmy po 14ej i dojechaliśmy już po ciemku. Trasa bowiem w jedna stronę zajmuje około 2h czystej jazdy a jak dodać z jeden postój i hamowanie i ruszanie na drogach podporządkowanych to w sumie 2,5 h schodzi.

Na piaskach (osiedle moje dawne) jakiś wypadek Stoi autobus, stoi policja i stoi jakieś auto, nie wiem czy i co bo ani bus ani auto mocno nie są zniszczone, ale gruba jakaś akcja musiała być bo cała ul Piaskowa od przejazdu zablokowana. Niebawem pewnie wyjaśni się co się tam stało - obecnie tajemnica niewiadoma.


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew

Magisterskie przygody... || 34.76km

Wtorek, 4 grudnia 2012 · Komcie(0)
Kategoria Na uczelnie
Dziś moi drodzy oddałem ostatnie elementy magisterskiej układanki:
* oddałem 4 zdjęcia
* oddałem płytę Ce De
* oddałem potwierdzenie przelewu.

Jutro mam telefonować do dziekanatu coby wywiedzieć się kiedy mam obronę! Trzymajcie kciuki aby wszystko przebiegło zgodnie z planem i dało się wreszcie UWolnić od UW.

Trasę do domu pokonałem dostojnie i majestatycznie w temperaturze około - 0.5 stopnia. Zastanawia mnie po raz kolejny jak zostanie rozwiązana sprawa ścieżki na moście półnconym. Obecnie pięknie zaśnieżona jest i oblodzona.
Połowę, tę od strony Tarchomina , ktoś starał się odmiatać bo są ślady nieporadnego skrobania zamarzniętej powłoki śnieżnej "miotełką".
Strona zaś Bielańska - kolokwialnie mówiąc leży i kwiczy.

Obecnie śniegu tam mało i osadził się tylko na samym moście, ale wyobrażam sobie już co będzie się działo jak naprawdę sypnie i te 10 stopniowe asfaltowe podjazdy dla rowerów skuje lód, i przysypie śnieg.

Tyle na dziś - następny wpis po 18ej! Zapraszam!


Pozdrawiam
Księgowy
Organizator:

Legionowska Katorga,
Castle Ultra Race ,
Tour De Zalew